reklama

Maj 2012

reklama
siemka
ja dzis straszna noc przezyłam az sie wystraszyłam normalnie miałam cykora a mianowicie po b udanym tuleniu:)) dopadły mnie skurcze o matko strasznie bolało ale wziełam nospe forte i jakos o 4 zasnełam bolało ale przeszło teraz cały dzien pobolewa i dzis nie dam T bo on ma urlop os srody takze dam mu jutro wieczorem i moge rodzic:))

rodzace &&&&&&&&
PAULA jak tam????
 
Witam!!!

uuu Elcia to dałaś czadu z T? :-p

Dzięki że pytasz. U nas też po wczorajszym szaleństwie mocnawe skurcze ale dziś się uspokoiły. Tzn. są cały dzień ale spokojnie. do tego jeszcze wczoraj kupiliśmy Julci trampolinę więc wypróbowałam co też skutkowało skurczykami :-p

Jutro o 10 mam być z torbą w szpitalu więc proszę o kciuki. Oby było miejsce ;-):-) Zaczynam mieć pietra :-p:rofl2:

Anik super że już jesteście w domku :-) Może laktacja się bujnie... chyba że nie będziesz walczyła ;-)

czarnula &&& :-)

Mysiochomis &&& może masz już małego przy sobie? :-)

Za wszystkie potrzebujące kciukam i życzę powodzenia!!! Gromadka dwupakowych coraz mniejsza... :-p:-D
 
Kciuki za rodzące i starające się wciąż zaciskam &&&

U nas dzisiaj średni dzień, Maciek absorbujący bardzo, bo chyba go brzuszek bolał:-( Musiało mu się nie odbić i zalegać, bo jak mi po 14:00 nie zwymiotował:szok: to aż w szoku byłam gdzie mu się tyle mleka mieści:szok: Całą kieckę miałam mokrą i nogi aż po kostki. No, ale najważniejsze, że mu ulżyło i spokojnie zasnął. Później ja z Lenką w kimę poszłam i nakarmiony już Maciuś wraz z nami, pospaliśmy prawie 3h, więc jestem wypoczęta:-) Jak brzdące pójdą lulać to muszę mieszkanie wysprzątać, bo jutro po położną dzwonie, aby odbębniła wizytę;-)
 
fakt, pustawo sie tu robi ;-)

Od Mysiochomis poki co zadnych nowych wiadomosci. Wyslalam jej smsa, ze wszystkie trzymamy za nia kciuki i czekamy dobrych wiesci :-) Mam nadzieje, ze u niej wszystko w porzadku, bo minelo juz 12 godzin odkad jest na porodowce (po skurczowej nocy), wiec oby tak dlugo nie musiala sie meczyc i wszystko potoczylo sie szczesliwie dla obojga :happy:
 
Czarnula &&&&&&&&&
Mysiochomis &&&&&&&&
Za reszte rodzacych i potrzebujacych &&&&&&&
Podczytuje Was dziewczyny ale nie pisze bo jakos brak weny, ale nadal jestesmy 2 w 1 i nic sie nie zanosi na to ze sie rozpakuje w najblizszych dniach. Dzis dokladnie 40tyg.
 
reklama
Niedługo nie będzie komu życzyć rozpakowania:)


Ja dziś mam koszmarny dzień - od rana telefonów ciąg dalszy - koleżanka, brat, teściowa, siostra teściowej no i gwóźdź programu - moja mama. Nie odebrałam jak dzwoniła, bo byłam w łazience, od razu oddzwoniłam ale i tak powitała mnie atakiem, że nie odbieram i ona zawału dostanie bo nie wie co się dzieje. No to mówię jej, że jak się zacznie dziać to L zadzwoni, a na tą chwilę nic się nie dzieje i pewnie jeszcze nie podzieje przez jakiś czas i że nie idę do szpitala, wolę w domu czekać. No a ona na to, że mam przestać się wygłupiać, przecież kiedyś muszę urodzić i że mam uważać bo chyba nie chcę, żeby mi sie dziecko pępowiną owinęło... Poznajcie moją mamę. Rozryczałam się, powiedziałam jej, że jak tak ma dzwonić to niech nie dzwoni wcale i przez pół godziny próbowałam się uspokoić, ale byłam w domu sama i jakoś nie mogłam. Dopiero jak L wrócił z pracy to jakoś się ogarnęłam. Kto jak kto, ale moja własna matka potrafi mnie wesprzeć. W przygotowania na wnuka (pierwszego w ogóle) zaangażowała się niesamowicie - nie kupiła nic, nawet się nie zainteresowała - spytała tylko czy mamy kasę - a my jakoś wolimy kredytówkę wyciągnąć niż powiedzieć, że jest ciężko, po świadczeniach z ubezpieczeń spłacimy i tyle, 1000 zł nam zresztą wyszło, bo bardzo dużo rzeczy dostaliśmy od znajomych.


Mam doła cały dzień.


I chodze w domu w bluzce z dwiema plamami na piersiach - mleko mi zaczeło lecieć - L nie pozwala mi się przebrać bo sobie na te plamy lubi popatrzeć - freak:)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry