kattul - a ja wiem co chodzi z tymi naszymi mężczyznami..
Misiek nigdy nie słyszał budzika, zawsze musiałam go budzić, jak przestałam, bo każdą chwilę przy drzemce Bartka wykorzystywałam na sen, to jakoś nagle zaczął słyszeć. tak samo z dziećmi - jak płaczą nie słyszy, ale jakbym wyszła to nagle słyszy! to proste - jak ja jestem to przekonany, że ja wstanę nie rusza się i pewnie tak samo jest u Was - jak jesteś w domu to posprzątasz, a jak Cię nie ma to okazuje się nawet, że potrafi pralkę włączyć!
życie z mężczyzną nauczyło mnie sprytu - czasem trzeba ściemnić, że sobie rady nie dajesz, czegoś nie potrafisz i facet z przekonaniem, że bez niego nie dasz rady - robi o co prosisz
Pieszczoszka - ja odpuściłam całkowicie nk - nic ciekawego tak szczerze mówiąc, wszyscy się przerzucili na fb i faktycznie jest bardziej przejrzysty. do dziś go nie opanowałam, ale staram się, nawet się wciągnęłam w głupią grę, która mnie wykańcza, bo przejść nie mogę

fb jest o tyle lepszy, że prowadzi się w nim rozmowę jak na gg, bez długiego pisania, prosto i przejrzyście
Fiore - ja w mieszkaniu jednopokojowym żyłam z rodzicami i trójką rodzeństwa! nie było tak źle, choć teraz sobie tego nie mogę wyobrazić..
odpoczywaj cholero!
anik - Krzyś no ident patent jak moja Hania! też dzisiaj miałam krzyki i płacze, ale u nas katar i ból gardła, ząbek jak się okazało też się przebił i 2 w drodze.. szaleństwo...
dla Krzysia ulgi:*