Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mnie moj nie zazdrosci siedzenia w domu ale miga sie od sprzatania. Ja nie moge, on nie zamierza przejac moich obowiazkow i w efekcie dom zarasta brudem![]()
mój będzie 2 tygodnie w domu a tak to będę sama. Pod nami co prawda mieszkaja moi rodzice ale oni nie sa wyrywni do pomocy. Z resztą ja strasnzie nielubie takich pomocy. Dam sobie sama rade na pewno.a jak u Was Dziewczyny będzie z pomocą po ciąży? będziecie miały przy sobie rodziców czy same sobie zostaniecie?
U mnie tylko Mąż będzie przez 2 tyg w domu a potem ja sama będę musiała się ogarnąć ze wszystkim. ehh cięzko będzie hehe
ja teraz codziennie czuję motylkowanie w brzuchu, nie są to jeszcze prawdziwe kopania ale nie jest źle![]()
witaj!!witajcie, ja tez jestem nowa :-) Nie wiem, jakie tu panuja zwyczaje, wiec sie przedstawilam na watku o przedstawianiu sieJestem 17tc1d ale dopiero teraz zdecydowalam sie przylaczyc do forum, wczesniej podczytywalam troche tu i tam ale u Was jest tyyyyyyyle stron, ze do konca ciazy nie zdazylabym nadrobic ;-)
Ja wlasnie wrocilam ze szpitala i mam multum mieszanych uczuc. Myslalam, ze w 2 trymestrze mozna juz cos robic ale lekarze mi oznajmili, ze "wszystko w rekach natury". Nie pocieszajace to... Ale sam pobyt w szpitalu byl zaskakujaco mily - lepszy serwis niz w hotelu :-)
Pisalyscie ostatnio, jak zauwazylam, o pomocy po narodzinach dziecka. No wlasnie ja sie obawiam, ze maz dostanie tylko tydzien uropu a mojej mamie nie bedzei sie "chcialo" pofatygowac 600 km by mnie wspomoc w tym pierwszym strategocznym miesiacu :-( Juz teraz nasze mieszkanie zarasta brudem, bo ja sie musze oszczedzac a meza udaje mi sie zmusic tylko do gotowania i zmywania (mamy zmywarke ale to jest wielkie halo jak malzonek ja zapelni a ja nie moge, bo wymiotuje na widok brudnych naczyn, glupie to, wiem ale nie zalezy od mojej woli :-o ) Takze ja to wszystko srednio widze![]()





;-)


.

Oczywiscie kreatywnosci zero, wszystko pod moje dyktando ale teraz jest z siebie dumny, ze tyle juz nauczyl sie ugotowac :-) Ale lazienke sprzatnal po MIESIACU (mnie rzucalo do mdlosci przy schylaniu sie i w zasadzie jedyne co moglam robic w domu to... pranie). Nasz pies wcale go nie wzrusza, tzn. jej futro, chocby i zrzucila go cale wiadro
Chodzi z nia na spacery, robi zakupy - to tak. Woli jednak zyc w brudzie niz z nim walczyc. A jak mu juz podgadywalam o porodowce i pologu to sie spytal, czy moja kolezanka (szukajaca wlasnie dodatkowego zarobku) nie mialaby ochoty dorobic sprzataniem u nas i ile by wziela... Az mnie zatkalo 