reklama

Maj 2012

Patina - ja również polecam letnią wodę i sól, mnie takie płukanki pomogły. W pierwszej ciąży używałam na gardło tabletek isla, takie do ssania, zapytaj w aptece.

dusia - współczuję domowej atmosfery, daj mamie delikatnie znać, że dziękujecie jej za wtrącanie się, a męża spróbuj jakoś skłonić do rozmowy. Rozmowa zawsze pomaga, trzymam kciuki!

annte - w pierwszej ciąży byłam demonem sexu, teraz jest spokojniej z uwagi na to, że dużo pracujemy, często do późnych godzin wieczornych i zazwyczaj nie mamy siły, więc nadrabiamy w dzień jak mała śpi;-)


Uciekam do małej, bo wyje i spać nie chce..
 
reklama
mój też się jakoś boi, choć raczej nie mamy zbytnio okazji do dłuższych igraszek (3latek potrafi być super "przeszkodą").

Dusia - może Fiore ma rację i tak akurat to przeżywa? faceci są inaczej skonstruowani.. może martwi się o finanse? może zastanawia się, czy podoła? może potrzebuje więcej uwagi czułej żony? a może to nie dotyczy ciąży? może to po prostu jesienny dołek? przytulam Cię mocno, bo na pewno Ci przykro:* nie obwiniaj się, bo od kąt pamiętam starałaś się rozmawiać i wyjaśniać. oczywiście dzidzia jest niczemu niewinna i nie żałuj niczego:) nie poddawaj się i powtarzaj, że go kochasz i tęsknisz, uparcie do skutku. życzę szczęścia:)

Pieszczoszka - ja jestem w drugiej ciąży, a lubię sobie przy panikować. To zrozumiałe, bo kochasz Maluszka i troszczysz się o niego, boisz się złego, ale pamiętaj - musi być dobrze, dotarłaś tak daleko;) upewnij się na wizycie i zdaj nam relacje:) będziemy się cieszyć razem z Tobą:)
 
Dziewczynki, przepraszam, że ostatnio mało się udzielam ale mam problemy w domu... Czytam Was regularnie, tylko tak jakoś głupio mi pisać bo ciągle coś u mnie nie tak:-(. Wiem, że ludzie mają gorsze problemy ale ja jakoś ostatnio sobie nie radzę, z W prawie nie rozmawiamy, budowa stoi i do tego jeszcze wtrącająca się do wszystkiego mama. Szczerze mówiąc to wcale nie cieszę się na święta i w sumie chciałabym żeby jak najszybciej minęły... Nie rozumiem zachowania W i dlaczego się taki dla mnie zrobił??? Z sąsiadkami albo ciotkami potrafi więcej rozmawiać niż ze mną. Dziś jak chciałam z nim porozmawiać to powiedział, że po co mówię bo on i tak mnie nie słucha
:no:Rozpłakałam się i wyjechałam na miasto. Najgorsze, że na to wszytko patrzy Mateusz i przy okazji i jemu się obrywa. Kochane, traktuje Was jak bliskie mojemu sercu osoby dlatego pozwoliłam sobie na te zwierzenia. Nie chce żebyście myślały, że nie che mi się pisać - tylko ja ostatnio nie mam się czym cieszyć. A najgorsze jest to, że od kilku dni wyrzucam sobie, że źle zrobiłam zachodząc w ciąże a przecież to dzieciątko nie jest niczemu winne. Chciałabym wiedzieć dlaczego on się tak zmienił, przecież oboje chcieliśmy drugiego dziecka...
Bardzo mi przykro. Wiem jak to jest. Jedyne wyjście to rozmowa. Ja kiedys jak nie mogłam się z mężem dogadać to pisalam mu na gg. Przynajmniej przeczytał co mi lezy na wątrobie choc nie zawsze się przyznał. A kłopoty mam z nim niemałe

Dusia przykro mi, że masz nadal kłopot z mężem. To przykre, kiedy najbliższa osoba Cie odtrąca :baffled::baffled::baffled: Nie wiem, co Ci doradzić. Nie możesz się obwiniać za to, że jesteś w ciąży, bo to maleństwu nie pomoże. Może spróbuj jeszcze porozmawiać z mężem, nie odpuszczaj. Rozmowa jest zawsze najlepszym rozwiązaniem, ale dwie osoby muszą tego chcieć. Może skoro on nie chce rozmowy to napisz mu szczery list.

A ja mam pytanie z innej beczki. Jak u Was łóżkowe sprawy? U mnie jakaś straszna posucha, i to nie z powodu, że nie mam ochoty, druga strona coś jest oporna na jakąkolwiek aktywność :-)
mi energii brak ale nie odmawiam (czyli w sumie dużo częściej to robimy niż przed) tylko nie jestem ostatnio usatysfakcjonowana finałem i to już blisko od miesiąca, doprowadza mnie to lekkiej frustracji :wściekła/y:

Ja bym chciała żeby ktoś dzisiaj zabrał moje dzieci. Od tygodnia siedzą w domu i dostają kota a ja w wariatkowie zaraz wyląduję. Dzisiaj pieklismy pierniczki, lukrowalismy itd urobiłam się, póxniej zmusiałam posprzatać w biegu, bo do A. mial klient przyjść, zabrać dzieciaki do dziadków, bo przeciez nic przy nich nie zalatwi. Ostatkiem sił ciągnełam a ten pacan nie przyszedl i nawet nie zadzwonił :wściekła/y:
Jutro idziemy po choinkę o ile przestanie padać :baffled:
 
Cześć dziewczyny.

Ja Was czytam regularnie (zazwyczaj podczas śniadanka), tylko z czasem u mnie nie najlepiej i brakuje go już na pisanie. Porządki, porządki i jeszcze raz porządki świąteczne - jak zwykle zabrałam się za nie późno i teraz trzeba nadrabiać. Po drodze jeszcze był ten remont, który pochłonął troszkę mojego czasu. I tak się kulam cały czas z porządkami:( W niedzielę zamierzam kupić, żywą oczywiście, choinkę i przystroić trochę mieszkanko.
Pisałyście o objawach ciążowych - ja tylko szybciej się męczę i szczególnie rano i w nocy pobolewa brzuszek. Na ból pleców już nie narzekam - mam nadzieję, że nie zapeszyłam.

Dziurkawskarpecie naprawdę bardzo, bardzo mi przykro:(:( Jedyne co mogę, to zapalić wirtualną świeczkę za Twoje dziewczynki
[*]
[*]

Dusia mam nadzieję, że mąż zmieni postępowanie w stosunku do Ciebie...Trzymam kciuki za oczyszczenie atmosfery.

Annte u mnie libido w I trymestrze było poniżej zera, teraz troszkę rośnie, więc nie narzekam:)

Pieszczoszka chyba przydałby Ci się porządny kop w tyłek! Jeśli jednak bardzo się denerwujesz, to lepiej skonsultować się z lekarzem dla Twojego spokoju ducha.

Suzi mam nadzieję, że u Ciebie w porządku. Trzymam kciuki za unormowanie Twojego ciśnienia.

Natalka jesteś dzielną babką...nie wiem jak ja przeżyłabym śmierć męża. Życzę powodzenia w życiu, aby wszystko ułożyło się u Ciebie jak najlepiej tylko może.

As dziękuję Ci jeszcze raz bardzo za linki z zabawkami - bardzo się przydały.

I oczywiście witam nowe mamusie!

Przepraszam, że nie odpisałam każdej z osobna, ale serdecznie Was pozdrawiam:)
 
Patina, ja na gardlo wypilam kilka razy mleko gorace z maslem, bo slyszalam ze nawilza gardlo i lagodzi bol no i w sumie mi przeszlo. dodawalam czasami troche miodu zeby smak poprawic :)

dusia, strasznie mi przykro i trzymam kciuki bardzo mocno zeby wszystko u Was wrocilo do normy!
 
dusia przykro mi,ze u Was taka atmosfera. Mam nadzieje,że Wam się ułoży.
annte u mnie libido na maxa. Kochamy się bardzo często,głownie to ja prowokuję do tego.

Nie odpisze więcej bo pozapominałam co komu mialam napisać. Późno juz więc idę spac. Dobranoc.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry