reklama

Maj 2012

reklama
witam się kawkowo!
ja dopiero po 11 dziś się wybudziłam na dobre z przerwą na śniadanie :-D
miłego dzionka również życzę, i trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty!
 
Patina trzymam kciuki za wizyte:tak:
Witam, ogarnelam mieszkanko i jestem padnieta:baffled:Mala obudzila sie przed 6 tatus zrobil kakao, mala marudzila ze za gorace itp., potem jeszcze zasnela i obudzila sie przed 11:shocked2: Teraz oglada bajki a ja musialam sie na chwile polozyc:tak: Dzis ide z nia na kontrole i mam nadzieje ze w poniedzialek juz pojdzie do przedszklola:tak:
No nic milego dnia zycze:tak:
 
Hej dziewczyny:)
Kciuki za wizyty zaciśnięte&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Powiedzcie, czy melisę można pić w ciąży? Co prawda ona mi chyba już nie pomoże:) Normalnie wczoraj znów wieczorem naszedł mnie paskudny humor, zaczęłam atakować W, on starał się nie zwracać uwagi na moje zaczepki aż w końcu nie wytrzymałam, wydarłam się i ... dzisiaj mam kaca, że tak się zachowuje. To jest silniejsze ode mnie, dużo mi nie trzeba a jak się nakrece to nie mogę wyhamować. Też tak macie? Jak sobie z tym radzicie?
 
oj tak dusia, ja tez tak mam. I nic nie robię, bo sie nie da. Mam melisę ale i tak jestem ledwo przytomna więc nie piję. Poza tym nie jestem zdenerwowana caly czas tylko szybko się zapalam.

Dzsiaj jestem ledwo przytona, moj młodszy prawie dzisiaj nie ał w nocy a ja mu musialam towarzyszyć. teraz on cwany na drzemke poszedł a ja musze ze starszym do lekarza an kontrolę....:-(
 
Witam i ja poświątecznie:)

Święta minęły bardzo rodzinnie. Nie było kiedy odpocząć, dlatego teraz nadrabiam niestety jednak bez męża przy boku:( Było tyle pyszności, że ciężko było się opanować, czego efektem jest. ok. kg do przodu:/

Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty&&&&&&&&

Dusia melisę pić można, ale ona raczej nic nie daje - przynajmniej mnie. Ja zbyt często takich sytuacji nie mam, ale jak już mnie coś wkurzy, to ciężko nad tym zapanować i aż cała "chodzę". Współczuję i życzę jak najmniej takich "akcji".
 
witajcie,

też się szybko złoszczę.... i w domu i w pracy byle co potrafi mnie nieźle wkurzyć. staram się nad tym panować, ale nie zawsze się udaje. o ile w pracy (jak na razie) bardziej dusze w sobie to w domu zdarza się, że mnie poniesie :-(
 
reklama
Meliske w ciazy mozna i rumianek tez,czy pomoga nie wiem,ale mam nadzieje ze Wam tak.
Jak ja sie wkurze,to nie ma mocnych,ale tylko w ciazy - hormony mnie dobijaja,a najgorzej jak sama siebie nie poznaje.Z zasady jestem dosc lagodna,ale nie pozwalam sobie nigdy wejsc na glowe.Zloscia na zlosc nie odpowiadam,zauwazylam ze najbardziej irytuje ludzi jak sie na nich nie zwraca uwagi;-)
Ide wyslac maila do gina,a potem zabieram sie za "wyszywanki"-dopiero wczoraj wyhaftowalam (po raz pierwszy w zyciu) niebieski smoczek,a dzis zabieram sie za kreskowkowego lwa (dla Leo oczywiscie;-)),potem wrozke dla V trzeba,bo jej obiecalam(wiem,wiem nie rozumie jeszcze ale widzialam,ze jej sie obrazek podobal).
Buziaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry