reklama

Maj 2012

reklama
Witajcie w Nowym Roku!
Cieszmy sie nim,bo media wariuja ze to ponoc ostatni(no prosze ja was :sorry2:!!!)

Jestem ciekawa jak spedziliscie Sylwestra i co wyszlo z Waszych pierworodnych planow.
U nas bardzo spokojnie.Malenka zasnela po 21.30.My wypilismy szampana(hm..maz pol szklanki,ja lyk),a potem po 1szej poszlismy spac.Za to Leo wariowal wczoraj caly wieczor i pol nocy:-) Wstalismy wszyscy juz po 8,a dzis "dzien leniwca".
Milego pierwszego dnia of New Year Kochane i nastepnych tez:tak::tak::tak:
 
Witajcie w NOWYM ROKU

Ja od wczoraj jestem chodzącą obsługą z karetki pogotowia .:-(:-(:-(
Mam wczoraj wróciła z dializ ,wdrapała się do mnie na górę i w płacz .
Kazali jej natychmiast do chirurga jechać ,bo rana po wycinku się rozeszła ,tkanki ulegają umartwieniu i nic dobrego z tego nie będzie .:no:
Wkurzyłam się zadzwoniłam do Darka ,który był akurat na mieście.
Powiedziałam co ma kupić w aptece i od wczoraj robię opatrunki sama.
Jak zobaczyłam tę ranę to myślałam ,że padnę :szok::szok::szok::szok:
Dziura w nodze na jakieś 2,5 cm w głąb i 4 cm średnicy spokojnie.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Jak można do czegoś takiego doprowadzić co drugi dzień zmieniając opatrunki w szpitalu :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Tam już jest postępujący odczyn martwiczy :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Zrobiłam płukanie rany ,przewietrzyłam ,założyłam opatrunek ...
Zaczęliśmy sylwestra ;-):-):-)
Tuż po 1 w nocy teść miał wypadek.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Schodził ze schodów i spadł.
Znów musiałam udzielić pomocy ,bo przyłożył głową w posadzkę z terakoty .
Guz na pół głowy ,ogromny krwotok z nosa ,potłuczone biodro...:-(:-(:-(:-(

Miał lekkie wstrząśnienie mózgu ,bo dostał drgawek ,ale chłodzenie lodem i leżenie przyniosło skutek.
Wszystko minęło .Siedziałam przy nim prawie do 4 rano .
Położyłam się 4,30 .
Pobudka była 9.11 .
Teściowa przyszła ,że coś się z teściem dzieje.:sorry2::sorry2:
Biegiem dosłownie na dół ,a on leży i się nie rusza .:-(:-(
Powoli doszłam do tego ,że na szczeście to tylko noga ,ale w biodrze i w pachwinie ,czyli naderwał mięsień .
Wyciągnełysmy z mamą kule i nauczyłam teścia chodzić o kulach .
Jęczy ,płacze ,ale próbuje się przemieszczać powoli jakoś ....
Na nogę stanąć nie może ,ale noga na pewno złamana nie jest ,bo już sprawdziłam .
Jak skończyłam z teściem ,czas teściowej opatrunek zmienić ...
Przemyłam ranę ,odkaziłam ,potraktowałam też odkażalnikiem ranę w środku i teraz się wietrzy...
Czyli na ten moment skończyłam .:tak:
Zostało gdzieś o 14 założyć nowy opatrunek i mam nadzieję ,że na tym koniec do wieczora .
Wieczorem znów opatrunek trzeba zmienić ...
I taki mam Nowy Rok...
Ech życie :sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:
A Wam kochane Wszystkiego Najlepszego w tym Nowym Roku życzę :-):-)
 
Witam w Nowym Roku:tak:
As ale przeboje mialas:tak: Ja jakos bym nie mogla na takie rany patrzec:no: W telewizji to moge patrzec na wszystko ale na zywo:sorry2:Jakbym komus miala uratowac zycie to chyba bym sie zmusila ale tak to masakra:-( Zycze zeby sie tescia poprawilo:tak:

fiore my posiedzielismy do 2, mala zasnela po 22:tak: Tak bardzo chciala wypic "szampona" i poogladac jak puszczaja fajerwerki ale nie wytrzymala:-( Zrobilam kilka zdjec i szampana wypila dzisiaj:tak:
Dzis krost jeszcze wiecej:eek: Czesc smaruje pudrem w kremie czesc gencjana:tak:Mala kiepsko znosi to smarowanie,a krost ma naprawde duzo, mnie rece bola od smarowania:sorry2: Dobrze ze choc goraczki nie ma i za duzo nie marudzi:tak:
U nas tez dzis dzien lenia,obiad mamy zrobiony,ogarniete po imprezie i teraz blogie lenistwo:-D
Milego dnia zycze:tak:
 
Witam w nowym roku w tym , z którego będą nasze dzieciaczki :-)
My też wczoraj polożyliśmy się o 22 maly zasnął nie doczekał,my z M TYLKO O 24 popatrzyliśmy na fajerwerki i tyle nawet szampana nie otwieraliśmy bo kto by to wypił.
Dziś leniu****emy , mały leży wysmarowany , trochę marudzi bo go to swędzi , goraczki juz nie ma więc nie jest żle
AS nie zazdroszczę przeżyc nocnych :szok:
Spokojnej niedzieli zycze
 
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA TEN NOWY 2012 ROK DLA WAS, WASZYCH RODZIN I MALUSZKÓW W BRZUSZKACH!!!

U nas sylwestrowa noc minęła spokojnie, w domu z parą znajomych. Posiedzieliśmy do 3.oo i poszliśmy spać, dziś tak jak u większości dzień lenia, ale jakoś leniu****emy osobno z R. Mała za to daje czadu :-)
Ech, jakiś mam kiepski nastrój w ten Nowy Rok, oby nie spełniła się przepowiednia, że jaki Nowy taki cały rok.
Pozdrowienia!
 
Witam Was dziewczynki!

Wszystkiego naj, naj, najlepszego w Nowym Roku!!! Spokojnego i szczęśliwego dla Was, Waszych rodzin i dzidziusiów w brzuszkach!!! Niech spełni się wszystko czego chcemy w tym roku!!!
I niech to nie bedzie ostatni ;)

U nas Sylwester bez niespodzianek, do domku wrocilismy przed 2. U znajomych posiedzieliśmy, pojedliśmy, wypilismy szmapna (ja tylko łyczek :) ). były też fajerwerki i ogolnie to fajnie bylo. dzisiaj juz od 8 na nogach i szykowanie jedzonka u nas bo rodzinka wprosila sie na kawke. byla kawka, potem kolacja i niedawno pojechali a ja padam z nog. i chyba pojde juz spac.
takze dobrej nocki majoweczki i do jutra!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry