reklama

Maj 2012

Fiore-Zombie powraca do akcji...kolejny dzien czas zaczac.Dzis spalam "cale"-podzielone 3h,bo mnie zab tak boli ze sie doslownie zwijam:wściekła/y:.Czekam do 6 i dzwonie do meza,czy nie moze przyjechac jego zmiennik wczesniej,bo juz nie wytrzymuje i jedziemy na "er"stomatologiczne :-(:-(:-((sprawdzalam na necie co moge zrobic z tym bolem,ale tak jak myslalam tylko apap moglam zazyc-duzo nie pomogl:confused2:)
Milszego dnia,niz moj,Wam zycze Majoweczki!
 
reklama
Witam dziewczynki:) Ja też jeśli chodzi o przyswajanie wiedzy to ciezko a za miesiac obrona pracy. Trzeba sie jakos zebrac w sobie. Dzisiaj w nocy kiepsko spalam i jakas nerwowa sie obudzilam. Pogoda za oknem nie nastraja zbyt dobrze wiec jakies ciasteczko i ciepla herbatka i trzeba sie wziac za nauke. Pozdrawiam i zycze milej niedzieli. Moja taka nie bedzie bo czekam na wazne informacje dotyczace mojego K. i nie wiem czego moge sie spodziewac, a mam zle przeczucia.
 
Fiore - bidulko, mam nadzieję, że uda się wyleczyć ząbek szybko i bezboleśnie:) i że się w końcu wyśpisz:)

studia.. marzę o nich. po liceum zaszłam w ciążę i zrobiłam już tylko dwuletnie studium z technikiem. Miałam znaleźć pracę i zarobić sobie na studia, ale mój uparty mąż awanturował się- i nie przesadzam, miałam jazdę codziennie - o kolejne dziecko, tak, więc marzenia schodzą na dalszy plan i to bardzo dalekiiii, bo przecież budowa domu się niedługo zacznie i pochłonie każdy grosz. Ale co to dla mnie czekać kolejne 5lat:) czasu mam w nadmiarze:) a uczyć się uwielbiam i nie mam z tym większych problemów - wariatka, która lubiła szkołę:)

dzień ponury i deszczowy, a w nocy tak pięknie sypał śnieg.. nic z niego nie zostało i Barti chyba w tym roku nie wypróbuje swoich nowych nart.. chociaż coś tak czuję, że jeszcze w tym roku będziemy narzekać na śnieg;)

miłego dnia Kochane:*
 
I ja się witam niedzielnie:)
Fiore, oby ząbek szybko przestała boleć, trzymam&&&&&&&&&&&
Ja właśnie popijam herbatkę i tworzę listę potrzebnych rzeczy dla mnie i dla dziecka. Wczoraj wczytałam się w wątek zakupowy i byłam przerażona, że Wy już takie przygotowane. Ja nie mam jeszcze nic!!! No oprócz rzeczy po Mateuszku tych najmniejszych bo resztę powydawałam:)
Miłej niedzieli:)
 
Witam,
dusia ja tez jeszcze nic nie mam:tak: Nie jestes sama:tak: Ja pewnie pod koniec lutego zaczne kompletowac wyprawke:tak:
Przed chwila wrocilam z kosciola,malej przynioslam serduszko z Orkiestry:tak:U nas troche slonka wychodzi,ale poniej i tak chyba bedzie padac:baffled:
fiore oby zab przestal bolec:tak:
Milego dnia dziewczyny:tak:
 
Witam:-)

Mała śpi, więc mam chwilkę na poczytanie co u Was:-)

fiore - leć do dentysty, bo ból zęba nieznośny i szkodzi dziecku!!

zaneta - mam nadzieję, że marzenia o studiach uda Ci się zrealizować, może od października..?

Uczącym się życzę samych sukcesów i trzymam kciuki za sesje, obrony.. Sama mam to już za sobą, ale nad trzecim kierunkiem nieśmiało myślę. Jedno jest pewne: od lutego zapisuję się na kurs angielskiego:-) Ja z tych, co lubią się uczyć i sprawia mi to wielką frajdę:tak:

Miłej niedzieli, nie zapomnijcie wesprzeć WOŚP!
 
Ja wrociłam ze szkoły oddałam 6 prac i jeszcze zostały mi 4 :eek: Napisałam egzamin z j.polskiego (prosty jak nie wiem co)
ale za 2 tygodnie mam egzamin z angielskiego i matematyki:szok: juz nie bedzie tak wesoło:confused2:

Dziś ogolnie czuje sie senna,leje deszcz i jest zimno a dzidzia sie wierci jak cholera :-) wystarczy delikatnie połozyc reke i czuc jak sie ciagle przeciaga i obraca:P
 
Fiore, współczuję. Mam nadzieję, ze ci jakoś zaradzą

Zanetka, glowa do góry, jeszcze się uda.
Mój mąż się co prawda nie awanturował ale obrażał, jęczał i przyslowiową dupę mi truł aż sie w końcu zgodziłam. I tak było ze wszytskimi 3 ciążami. Teraz jeszcze nie urodzilam a on już o 4 jęczy :szok: powiedizałam, ze nigdy ale ostatecznie poszliśmy na kompromis - jak jego roczny dochód wyniesie 240 tys to mu urodzę te 4 dziecko. Oczywiście jest od tego mega daleko i nie sądzę by mu się to kiedys udalo a już an pewno nie przed moją menopauzą :-D
 
reklama
Kilolek - jak u mnie, drugie się nie urodziło, a on oświadczył wszystkim w święta, że "zrobi mi jeszcze trzecie". dostałam lekkiej furii - 'lekkiej' napisałam żeby nikt mnie nie brał za nerwusa, ale cóż...
nie ma mowy na trzecie dziecko w najbliższym czasie, zastanawiam się nad porządną antykoncepcją - zaraz po porodzie, chyba, że uda mi się karmić. miałam takie jazdy po porodzie, że gdyby nie "pocięty tyłek", to kochalibyśmy się już 2 dni po:) wytrzymałam 4 tygodnie, a od @plastry - niestety nie udało się karmić:(

Elvie - nie ma mowy o październiku 2012, budujemy dom - a dokładnie utknęliśmy na zgodach, planach itp. ta biurokracja nas wykańcza!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry