reklama

Maj 2012

fiore no taka sytuacja to woła o pomste do nieba poprostu. Taka sytuacja niestety w szpitalach zawsze byla jest i bedzie i to sie chyba nigdy nie zmieni. Nieraz to nawet czlowiek jak wyje z bolu to oni nic nie zrobia. Sama mialam kiedys taka sytuacje jak pojechalam na pogotowie bo mialam krew w moczu i bol pecherza nie dowytrzymania to pani tez mi powiedziala ze do jutra wytrzymam a ja ledwo na nogach sie trzymalam. dopiero jak moj narzeczony krzyknol "co to bur**l jest czy szpital!!" to sie ocknely te pozal sie boze pielegniareczki i zaczely dzialac. Ehhh ta służba zdrowia. Bardzo ci wspolczuje ale jednoczesnie trzymam kciuki zebys jakos przetrwala nocke. Pozdrawam.
 
reklama
tak to jest z naszą służbą zdrowia...miałam kiedys wypalaną kurzajkę w prywatnym gabinecie i na drugi dzien wieczorem zrobila mi sie olbrzymia krwista narosl w miejscu wypalenia, pojechałam do lekarza to mi powiedział ze moze mi to zrobic, ale skoro zapłaciłam za wypalenie to jemu tez mam zaplacic, a bylo to w czasie jego publicznego dyzuru, trzasnelam drzwiami i wyszłam, wrociłam do domu i przebilam to sama, na szczescie obylo sie bez dodatkowych atrakcji.
 
Fiore wspolczuje bardzo! :(

Pieszczoszka, co do olejkow, to jestem zielona, ale planuje zakup "balonika" EPI-NO Delphine Plus Pare lat temu od dziewczyn w PL o czyms podobnym slyszalam, no i znalazlam. Niestore nawet prawie pieciokilowe dzieciaki bez naciec i pekniec urodzily! Dosc drogie, ale akurat w to chce zainwestowac. Na ebayu sa uzywane, ale choc sie je dezynfekuje,to jakos tak dziwnie wiedziec, ze inna osoba juz uzywala ;) Ja to moze jeszcze bym sie skusila za pol ceny, ale az stwierdzil, ze nie ma mowy i ze jesli rzeczywiscie tego potrzebuje, to mam kupic nowe.

Wczoraj przynioslam torbe z zabawkami i reklamowke ciuszkow od kolezanki - tylko pare ubranek, jakis kocyk, bo nasza wspolna znajoma rodzi w maju i te pierwsze najmniejsze bierze pierwsza, a potem ja od niej. Takze teraz tylko jakies typowo zimowe i typowo chlopiece - bo to marcowe dziecko, to dziewczynka. Dzis na spokojnie obejrze, co przynioslam i moze jakas fotke na watek zakupowy, choc to nie zakupy, wrzuce.
 
Majoweczki!
Przepraszam,za wczorajszy wybuch ale po prostu juz nie dawalam rady.Nie dosc ze zmeczona,to obolala i wogole do duszy...nosilo mnie "od a do z",bo juz tyle sytuacji mialam ze sluzba zdrowia(w ktorej kurcze pracujemy!!!),ze rece opadaja i najgorsze zdarzaja sie w ciazy-w sensie najgorsze zaniedbania sluzby zdrowia:-(Wiec,czy to Polska,czy moj obecny kraj,mysle ze wszedzie jest identycznie i mnie cos trafia.
Noc zle przespalam,ale rozmawialam wczoraj wieczorem z ginem i zaproponowal mi pewne rzeczy przynoszace ulge na ten bol(jego brat jest dentysta).Boli mniej to prawda,ale tylko chwile,po czym wraca pulsujacy i silny.W razie duzego bolu bede "kombinowala" i prosila sasiadow,nawet tych nowo poznanych o podwiezienie na er dentystyczny-ktory(usmiejecie sie) jest od 8 do 13."Tonacy brzytwy sie chwyta".Jezeli nie,to do jutrzejszego poranka musze dotrzec...w jakis sposob,ale musze.
Do tego S ma sytuacje nieciekawa,bo duzo zmiennikow odeszlo z pracy z nowym rokiem,paru jest na urlopie,a dwoch na chorobowym,wiec praktycznie nie ma nikogo kto by mu mogl dac zmiane.

Na polepszenie mojego humoru...zorientowalam sie,ze o ile Niebiosa sprawia,ze wszystko bedzie dobrze to za ok.3,5msc Leo bedzie juz z nami!

Zycze Wam milego dnia i dobrego rozpoczecia tygodnia.
 
Witam,
fiore wspolczuje bolu zeba,mnie tez czasami pobolewa ale jakos daje rade:tak:To akurat 8 wiec i tak musze czekac do rozwiazania:eek: Ja tez o tym juz ze mysle ze niedlugo nasz maluszek bedzie z nami:tak:

wikasik ja jak tylko dowiem sie kogo w sobie nosze to biore od kolezanki ciuszki i zabawki(ona ma corke 1,3m to ja sama jej pare rzeczy dalam:tak:) bede mogla w koncu poogladac dotykac-uwielbiam takie male ciuszki:tak:i tak pewnie cos tam dokupie:-D
U nas znowu szaro i ponuro:crazy: Ja dzis caly dzien w domu, G w pracy,Seba w szkole a my z Misia leniu****emy:-D
Milego dnia
 
Witajcie ja tylko na sekundę .
Nie pisałam wczoraj do was ,bo nie miałam czasu...
I tak:
rano byłam na spotkaniu pielgrzymkowo-opłatkowym w Warszawie,potem poszłyśmy jeszcze z Klaudia na rurki z bita śmietaną i gofry ze świeżymi owocami ;-);-).
Wróciłyśmy do domu na 14.30 :-D:-D
Szybki obiad i dobrze ,że kurczak był upieczony poprzedniego dnia ,to tylko teściowa ziemniaki dogotowała ,a ja zrobiłam surówkę. ;-):tak::-):-)
O 17 mąż pojechał z teściową do chirurga z nogą ,a potem mieli jechać do znajomej ,a my z Klaudią siup do auta i pojechałyśmy na WOŚP :-D:-D:-D
Akurat w mojej byłej podstawówce był sztab i wszyscy znajomi .
I tu ciekawa historia :-D:-D:-D

Jak tylko weszłam to pierwsze pytanie ,a gdzie psy?
Pyta sztabowa Ania
No w bagażniku ;-):-):-)
To dawaj mówi Ania,zrobimy dodatkową atrakcję dla dzieci.:tak::tak:
Ty idź po psy ,a my ogłaszamy ,że sceny ,że pieski przyszły i zapraszamy dzieci do wspólnej zabawy ;-):-):-)
Wracam z psami a ochroniarz ,ale z psami to nie wolno :no::no::no:
W tym samym czasie podchodzi dyrektorka szkoły i współorganizatorka .
Proszę ich wpuścić ,te psy jak dzieci i one mogą zawsze tu wejść .:-D:-D:-D
Jak weszłam z psami to już miski z wodą i pokrojoną kiełbaską w kostkę naszykowane były i kolejka dzieciaków już się tworzyła :szok::szok:
Zrobili nam taki kącik obok straży dla zwierząt i miałam jeszcze 2 osobistych ochroniarzy strażników do pomocy.
Psy oczywiście na widok dzieci zakręciły się na maksa i dały super popis.:tak::tak:
Były slalomy w marszu ,ósemki,turlanie,zdechł pies,łapa,głos,milcz i inne komendy .
Karmienie z ręki i głaskanie ile kto chciał.
Psy się tylko rozkładały góry kołami":-D:-D
Psy i dzieci miały świetną zabawę ,a ja dosłownie zapomniałam ,że w ciąży jestem :-D:-D:-D:-D

Nawet do fotek pozowaliśmy i przysłali do nas fotoreportera :szok::szok::-D:-D:-D
I tym oto sposobem po raz 6 mój pies i ja zbieraliśmy na WOŚP ,pomimo tego ,że w tym roku nie mieliśmy puszki ani identyfikatora:szok::szok::-D:-D:-D:-D

Wróciłam do domu padnięta na maxa po godzinie 20 ,ale szczęśliwa ,że aż mnie roznosiło.:-D:-D:-D
Fajnie jest pomagać !!!!
Daje to tyle radości :-D:-D
 
Ostatnia edycja:
takiego balonika nie widziałam hmm ale kurde fakt faktem,ze cholernie drogi....

Mam pytanie dziewczyny. Jak śpicie? tak jak niby się powinno czyli na lewym boku?
Bo ja np . spie troche na lewym,troche na prawym i w sumie ostatnio zdarza mi sie na plecach.. a nie wiem czy to nie szkodzi?
 
takiego balonika nie widziałam hmm ale kurde fakt faktem,ze cholernie drogi....

Mam pytanie dziewczyny. Jak śpicie? tak jak niby się powinno czyli na lewym boku?
Bo ja np . spie troche na lewym,troche na prawym i w sumie ostatnio zdarza mi sie na plecach.. a nie wiem czy to nie szkodzi?
Ja śpię tak jak mi w danej chwili wygodnie.
Dopóki nie drętwiejesz to nic się nie dzieje.;-)
Kiedyś nikt nie słyszał o takich zaleceniach ,kobiety spały tak jak im było wygodnie i dzieci się rodziły zdrowe i wszystko było oki...
Z Kubą i z Klaudią tego też nie przestrzegałam ,bo po prostu nie wiedziałam ,że to ma jakieś znaczenie ,wiec chyba tak ogromnego wpływy jednak nie ma...;-):-):-)
 
(W tej pozycji ciężka macica uciska żyłę główną, którą krew wraca do serca, co z kolei zmniejsza ilość krwi dopływającej do płodu. ) takie cos przeczytałam na temat spania na plecach w ciazy... wiec juz sama nie wiem czy unikac tego jak ognia czy nie martwic sie tym az tak?!
 
reklama
ja się na lewym boku, na plecach i czasami na prawym boku. jak spie dlugo na lewym i sie odwracam to przez chwile boli mnie brzuch, nie wiem czemu tak jest hehe tez tak macie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry