kilolek
podwójna listopadowa mama
&&&&&&&Witam sie przy porannej herbatce :-)
śniadanko już zjedzone , zaraz trzeba się ruszyć i iść na rynek na zakupy ;-)
Kochane majówki prosze o trzymanie dzisiaj mocno kciuków bo o 17.45 mam wizyte u lekarzaa zawsze przed nią mały stres jest.
Dziewczynki miłego dnia wam życze i dużo kopniaczków![]()
u nas trzeba poprosić. Za pierwszym razm poprosiłam, położna mi odradzała ale ja się upałam. Odradzala, bo mówiła, ze niepotrzebnie na kiblu będę siedziała ze skórczami ale posżlo bardzo syzbko i sprawdzie, tak naturalnie bym powiedziała. Za drugim razem tez chcialam ale posłuchałam jednak położnej i zrezygnowąlam a potem żąlowalamtrzymam kciuki na wizytę oczywiście !!!
Co do tego basenu nie wiem czemu mnie tak ciągnie...![]()
Ostatnio też pisałam wam o olejku do masażu krocza aby uniknąć cięcia..
Słyszałam,że do takiego masażu super tez się sprawdza olejek migdałowy!
a teraz pytanie do was kochane moje! :
Dawniej przed porodem każda pani bez wyjątku miała robioną lewatywę, na chwile obecną lewatywa jest robiona na prośbę.. czyli albo chcemy albo nie.
i pytanie takie: zdecydowały byście się na tą lewatywę żeby nie mieć niespodzianek wstydliwych..? czy po prostu zrezygnować i liczyć na to,że nie potrzebna ona jest i będzie wszystko w porządku?
nikt nic nie powiedzial ale mi bylo nieswojo, zwłaszcza, ze obok stał maż (co prawda zapiera się, ze nic nie widział ale na moje to łga). Teraz się zastanawiam czy czopki glicerynowe by nie wystarczyly. W kazdym razie zaopatrzę się sama albo w czopki albo w lewatywę (można kupić w aptece)A swoją drogą dobrze jest mieć czopki po porodzie, bo często jets zatwardzenie - podświadomie boimy się wypróżnić, bo wszystko boli. ja musiałam korzystać z czopków
As co teraz tworzysz?
a zawsze przed nią mały stres jest.