reklama

Maj 2012

Cześć:)

Ostatnio mało czasu mam, gdyż mężuś całe dnie w domu i cieszymy się sobą:) Chciałam zameldować, że u Nas wszystko w porządku. Wózek zamówiony, pierwsze zajęcia ze szkoły rodzenia zaliczone, krew na morfologię pobrana. W poniedziałek wizyta:) Już nie mogę się doczekać aż zobaczę malutką na ekranie USG.

Paulinka strasznie rygorystycznie Twój lekarz podchodzi do wagi...może nie chce żeby mu średnia spadła:) Ale tak jak piszą dziewczyny, takie zupełne ograniczenie produktów, o których pisałaś chyba dobre nie będzie! Przemyśl to.

Cieszę się z dobrych wiadomości od Suzi. Trzymam cały czas za nich kciuki!

Pozdrawiam:)
 
reklama
Powiedział :ŻADNEGO chleba, zup, ziemniaków, kaszy, ryżu i słodyczy. Nawet herbaty słodzić nie mogę. Chleba ciemnego mam zamiar kromkę dziennie zjeść- może się nie zorientuje:) On te produkty nazywa zapychacze:)

Powiem bardzo szczerze i bardzo chamsko...w ten sposob wyrzadasz krzywde dziecku.Gratuluje wypowiedzi konowala,bo to dla mnie zaden lekarz:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Teraz "usiadzmy" i sie zastanowmy.Dziecko pobiera z twojego organizmu wszystkie potrzebne mu skladniki,jezeli ty ich nie dostarczasz samej sobie,to skad dziecko to bedzie bralo?
Kilogramy sie straci,zdrowie dziecka nie odzyska.Co to wogole ma znaczyc?
Ja w pierwszej ciazy jadlam bardzo malo,zmuszalam sie nawet jak potem szybko wymiotowalam,ale jadlam wszystko co mozliwe.Nawet teraz,chociaz jestem wegetarianka,staram sie dopleniac wszystko odpowiednimi witaminami,bo choc zle sie czuje i nie wszystko toleruje,to jednak MOJE dziecko jest wazniejsze!
Piekne cialo gucio mnie obchodzi,bo wszyscy sie starzejemy i ta otoczka juz nigdy nie bedzie taka jak kiedys.
Ja pierdziele...normalnie mnie ponioslo :crazy:
 
Ostatnia edycja:
fiore dobrze mowisz kobieto!
Ja znam takie dziewczyny ktore przed ciaza mialy wage piorkowa potem przytyly po 30 kg w ciazy a po samej ciazy byly chudsze niz przed.
Glodowka w ciazy to glupota bo przeciez mamy tylko te kilka miesiecy aby sie porozpieszczac w miare rozsadku.Jak lekarz nie lubi zup ani chleba to niech sam z niego zrezygnuje a nie katuje biedne blogoslawione kobity.
Ja tam omijam wage chociaz nie czuje sie grubo!Nie przeraza mnie pomiar wagi w gabinecie.Jak sobie do malej powstaje to schudne a teraz lece po cos slodkiego tan na lepszy sen ;o)
 
Suse wiem,ze sie powtorze i nie mowie tego z duma tylko dla przyjladu,bo przecholowalam w druga strone,ale...poprzednia ciaze zaczynalam z otyloscia,w czasie ciazy zaczelam chudnac z powodu problemow(wpierw miesiace wymiotow,potem niemoznosc jedzenia z powodu wielowodzia-ale sie jadlo na sile i wiem co to znaczy na sile!),sam porod odebral mi -6kg,a po porodzie doszlam do niedowagi i to sporej...Powtarzam,nie ma sie z czego cieszyc w moim przypadku,bo potem czekaly mnie miesiace dochodzenia do normalnej wagi,a to dopiero byla katorga,ale sie udalo :tak:
 
Paulinko, nim zaczniesz az tak ograniczac wegle, skonsultuj sie z dietetykiem. Ja bardzo uwazam na swoja wage, bo juz w paru miejscach wspominalam, ze swego czasu bylam potwornie otyla, potem udalo sie zrzucic 30 kg, a w ciaze i ta zaszlam lekko powyzej setki... Ale do czego zmierzam. Wiedze dietetyczna mam bardzo szeroka, po wielu probach samodzielnych, wspolpracowalam scisle z dietetykiem, ktory nie tylko dogladal postepow i dawal wytyczne, ale rownoczesnie robil wyklady-kurs z procesow jakie w organizmie zachodza, kiedy i dlaczego. Jak dowiedzialam sie, ze jestem wciazy, to zaraz w piatym tygodniu, jeszcze przed wizyta u lekarki, ktora pomogla nam zajsc w ciaze, bylam u dietetyczki, ktora sie specjalizuje w prowadzeniu kobiet przygotowuacych sie do poczecia dziecka, majacych problem z poczecie, tych juz w ciazy i po urodzeniu dziecka, szzegolnie karmiacych.

Do przed ciazy mialam diete stosunkowo uboga w weglowodany, mniej wiecej tak jak tobie lekarz powiezial, choc i tak jakies pelnoziarniste pieczywo czy kasza, razowy makaron sie pojawialy, ale raczej tylko do poludnia i nie codziennie. Pierwsze co mi powiedziala dietetyczka to nakaz wprowadzenia zdrowych wegli do KAZDEGO posilku. Potrzebne sa produkty z wszystkich grup spozywczych z akcentem na dobre weglowodany, ktore nie powoduja skokow cukru i jednoczesnie nie czuje sie dlugo glodu. Posilki nemal na zegarek co ok. 3 godziny, male porcje.

Moge pozniej wrzucic link do broszurki po angielsku na temat zdrowego zywienia, sa am tez wytyczne dla ciezarnych - tzn ilosc dzienna porcji z poszczegolnych grup produktow. A produkty oczywiscie mozna wybierac rozne i duzo od tego zalezy, czy np. Jest to czysty ziemniak czy okraszony smietana i maslem, albo bulka biala czy razowy chleb :)

Rozpisalam sie, ale nie moge milczec, jak gosc nakazuje ci sie ograniczyc w tak nieodpowiedzialny sposob. Moze tak schudl on albo jego zona, ale na taka diete to poczekaj az urodzisz maluszka i przestaniesz karmic!
 
Dodam jeszcze, ze takiego ograniczenia wegli (przed ciaza) nie popieral moj dietetyk, ale mialam potworne przestoje, bo jednak duzo choc pomalu chudlam. Dlatego pomimo jego srzeciwow mialam 2 miesiace na dukanie, a potem generalnie malo weglowodanow jadlam, bo juz nie wiedzialam, co robic, zeby ta zakchana wage ruszyc. Chudniecie nie bylo tylko dla zdrowia i wygladu, ale byly tez naciski z zewnatrz - blokowano nam proces adopcyjny z powodu mojej wagi :( to stanowilo duza presje, a dla mnie stres, nawet nie zajadany, bo to juz umiem kontrolowac, oznacza zastoj wagi, chocbym pila tylko wode i jadla salate.
 
reklama
Noc minela spokojnie.Wstalam wyspana po 6,5h snu :tak: Wszyscy jestesmy na nogach i czekamy na powrot Tatusia z pracy.
Milego i spokojnego dnia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry