Witacie!
Nie daje rady sie zmobilizowac do poczytania poprzednich postow.Przepraszam
U nas pogoda przesliczna i cieplo na dworzu(spie przy otwartym oknie w dzien),jest mi strasznie przykro ze nie moge korzystac z tej przemilej aury.Humor mam sredni,bo jestem otepiala

Malenki rozpycha sie strasznie i czkawka czesto go meczy.S dzis wyciagnal psine i corke na dlugi spacer,a ja spalam,spalam,spalam

Za 2 tyg nasza coreczka konczy 2 lata,zaprosilismy na tort i szampana pare osob(ok.15-ile przyjdzie nie wiadomo,rok temu bylo nas 25

),ale trzeba jeszcze wlasnie tort zamowic.W tym roku wszystkim zajmie sie S,wiec tez jakos ciezko mi z tym,bo nie bedzie "po mojemu",ale czasem trzeba isc na kompromisy.Wiadomo,ze teraz sa wazniejsze inne rzeczy,a ja jestem najmniej wazna,odbije sobie pozniej.
Wszystkim potrzebujacym zycze powodzenia i serdecznie trzymam kciuki - bedzie dobrze Kochane!