reklama

Maj 2013 :):)

reklama
Kartagina, właśnie wygodniej mi w pończochach mieć długie włoski. Jak mam nogi ogolone, albo włoski takie milimetrowe, to strasznie cierpię :-( Zdejmuję wtedy wieczorem pończochy i potrafię do krwi rozdrapać, tak mnie swędzi. Dlatego nie golę wcale. Wiadomo, bikini ładnie "obrobione", paszki gładziutkie, ale nogi... nie ma opcji, krzywdy sobie na własne życzenie nie chcę zrobić :sorry:

A, no i włosy na głowie muszę mieć codziennie doskonałe. Umarłabym, gdybym nie umyła włosów rano, albo gdybym nie olejowała oliwą z oliwek czy olejem kokosowym ze dwa razy w tygodniu. Nieświeże włosy to dla mnie coś przeobrzydliwego, nawet jak wyglądają w porządku, to myję. Chora jestem, nie chora, cokolwiek, włosy myję ZAWSZE, bo w przeciwnym razie sama ze sobą czuję się jak flejtuch :confused2:
 
Ostatnia edycja:
golenie nóg to pół biedy,ale paznokcie u stóp...Wam też tak rosną?mój R.zmuszony tylko raz się zdecydował mi obciąć, :szok: w grudniu miałam pedicure ale powinnam chyba robić co dwa tygodnie,tylko jak,kiedy sama nie sięgam a z domu nie wychodzę? ale myślę że w maju pójdę na komplet razem z depilacją...dziś mi przyszła sukienka na komunie...za szczupła...ehh...:szok:
 
no to witajcie włochacze! od razu zrobiło mi się lepiej i sny już nie takie straszne:-D

citrus a te pończochy nosisz ze względu na ciążę, czy żylaki...? wiem, że są dość drogie

ja normalnie zejdę niedługo-kolejny dzień z czosnkiem-wyciśnięty na chlebku i mieszanka sałat z olejem lnianym i pieprzem...PADAM! przebiło nawet miód!
 
Kartagina, żylaki, cierpię na nie już od wielu lat i m.in. z tego względu zdecydowałam się na ciążę już teraz. W sensie, żeby jak najszybciej móc je usunąć, bo odradzano mi usuwanie ich przed ciążą. Zdaniem lekarzy, lepiej hurtem już po ciąży, a pończochy po prostu sprawiają, że nie puchną mi nogi, nie bolą, nie mrowią, nie swędzą gdy długo stoję, nie czuję, że są ciężkie... Usprawniają krążenie po prostu, więc nie tworzą się nowe żylaki. Są bardzo pomocne, choć para kosztuje 300 złotych. Niby dużo, ale wystarczają na 5-6 miesięcy ;-) Właściwie nie lubię o tym mówić i myśleć, bo wystarczy mi, że muszę na nie patrzeć codziennie (w sensie - na żylaki...). Tak więc byłabym wdzięczna, gdybym nie musiała o nich więcej pisać, bo strasznie mi psują humor :)
 
citrus - będzie dobrze, usuniesz i zapomnisz;-)

Co do pedicure, to chyba będę się musiała kiedyś wybrać. Nigdy nie byłam, bo jakoś nie wyobrażam sobie majstrowania przy stopach przez obcą osobę, no ale... powoli nie daję rady. Nie wiem, jak ja z Kubą obcinałam - a do końca sama. Małż mi nie obetnie, bo boję się, że mi zrobi kuku:-p
 
osobiście też nie lubię chodzić na pedicure bo jest to dla mnie dosyć krępujące,ale niestety sama nie umiem tego ładnie zrobić.a znowu manicure tylko sama bo uważam że robię to lepiej niż kosmetyczka.
 
apropos depilacji..ja nogi depilatorem i dbam o to, ale dzisiaj mowie, trzeba bikini przeleciec, nameczylam sie jak glupek..jak juz wydawalo mi sie ze skonczylam, to co zobaczylam w lustrze mnie zalamalo:-Dsztuka nowoczesna:-D..i dalej, godzine mi to zajelo, pedicure jakos mi idzie, chociaz tez strasznie pomalu:sorry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry