reklama

Maj 2013 :):)

A ja sobie wkręciłam, że od tych moich twardnień - nie twardnień i wrażenia, że brzuch jest za ciężko, skraca mi się szyjka. Pomijam, że tydzień temu byłam na wizycie u ginekologa i z szyjką było wszystko w porządku.
 
reklama
Cytryna na pewno wszystko jest ok. Zwolnij po prostu.

Wysłałam mężowego na zebranie do przedszkola, byście widziały jaki Iggy spanikowany no jakby cały czas broił... Ubaw po pachy.
 
No szaleje :-D I fochy odstawia przy ubieraniu do domu. Pocieszam się, że to taki wiek.
Ogólnie większych problemów z akceptacją przedszkola u nas nie było. Jedyne co to poranne wstawanie czasem mu nie pasuje - to po mamusi chyba.
 
mój R. wytargał z piwnicy karton skarbów i co chwila z kuchni przybiega i mi coś pokazuje,właśnie się dowiedziałam że jego babcia była z bliźniaków i mówię "to się ciesz że bliźniaków nie mam..."
a R. "od razu bym Cię pogonił..."...:crazy:
a co dopiero na wiadomość że będzie syn powiedział "przeżyłbym bliźniaki jeśli drugie byłoby dziewczynką..." ehh...faceci.
lata jak kot z pęcherzem więc śmiejąc się mówię do R. (fanatyk staroci) "Ciebie takie skarby bardziej podniecają niż film pornograficzny..."
R."noo"
ja: "to dzisiaj coś będzie?":-)
R. "w życiu...":crazy:
 
NOIREL, haha, a jakby byly blizniaki i dwie dziewczynki:-D?

moj S jest zachwycony, wariuje z radosci...ja mialam wiekszy problem z akceptacja sytuacji, a tamten...zwariowal
kupil auto, w ktorym kazdy fotel dla ew fotelika ma isofix...czytaj cale auto, fotele z tylu maja ekrany dvd, zeby bajki mogly ogladac w podrozy..pierogi mi robi..( dziwnie wyglada ze swoja macho aparycja w kuchni:-)), do sklepu polskiego mi jezdzi, 200 km stad i kubusie przywozi i milko-delicje z toffi, nosi na rekach i rozpieszcza podwojnie:rolleyes2:...albo i pietnastokrotnie:-D

blizniaki sa do przezycia:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry