reklama

Maj 2013 :):)

nigdy nie rodziłam i się nie znam, może to glupie pytanie ale czy jest szansa, że rozwarcie się zmniejszy?

Kaja &&&& jesteśmy z Tobą

wikki nie zmniejszy sie.czasami zatrzyma sie na jakims etapie i udaje sie przetrzymac nawet pare tygodni.Ale pelne rozwarcie nie daje zbyt duzej szansy na taka sposobnosc:-(

Wiecie co, moja przyjaciółka miała 3x wywoływany poród. Do pełnego rozwarcia właśnie. Ale młody był za wysoko i mimo różnych lekarsko - połozniczych zabiegów nie chciał się zniżyć. Za każdym razem szyjka się zamykała, ale nie wiem, czy do końca. I ostatecznie miała cc.

Pewnie to jakiś szczególny przypadek. Ja mam nadzieję, że bliźniaki są wysoko i nie napieraja na pęcherz.

Zresztą to lekarze, dobra klinika, wiedzą co robią!

Ja miałam tak z pierwszym dzieckiem, rozwarcie mi się zaczęło i delikatne skurcze, jak przyszłam do szpitala mialam 2,5 cm rozwarcia, wody mi nie odeszły aż do samego porodu, miałam przebijane tuż przed narodzinami syna, po 3 kroplowce urodziłam.. Dziecko nie chciało się znizyc. Cały poród trwał 22 godziny.. ;/ skurcze były nie do zniesienia już 7 godzin przed narodzinami... i tak się meczylam. Teraz próbowałam załatwić sobie cesarke na życzenie ale nic z tego tutaj tylko naturalne metody. ;( ale jestem dobrej myśli że 2 poród to niby łatwiejszy.
 
reklama
a teraz się przywitam ;-)

wczoraj miałam taki piękny dzień :happy2: A. przywiózł Lilę od Rodziców, byli u mnie kilka godzin
dr pozwolił, żeby byli przy USG, to sobie podejrzeli "Hipolita" :-D
dostałam od córci takie śliczne laurki, że aż mi się łzy kręciły,
A. mnie uraczył tulipanami i jajecznicą z pomidorami :-D mniam
po tych wszystkich wrażeniach poszłam spać i przespałam aż do rana :szok:

a tu takie szaleństwo na wątku :szok: rany Dziewczyny, co to się dzieje ? trzymać się jak najdłużej
plisssss

Citrus i jak ? będzie szycie ?

Kartagina - trzymam kciukasy za Was bardzo mocno i czekam na wieści od Ciebie

Kaja - szok absolutny.....najcieplejsze myśli dla Was:-)


bardzo mnie te wszystkie historie poruszają, bo właściwie wszystkie przeżyłam na własnej skórze:-( w tej ciąży już 2 razy byłam na porodówce...szyli mnie przy rozwarciu"na 4palce"
i tym razem udało się zahamować, bo pęcherz mi się trzyma mocno
ale zakażenie paciorkowcem miałam poprzednim razem i przedwczesny poród z bliźniakami:-(
NIECH TO SIĘ WSZYSTKO TERAZ DOBRZE SKOŃCZY !
 
Kaja 3mam kciuki! Citrus za Cb też!!!!! Dawaj znac!

Ja po tej wizycie u diabetologa, karowa- hm....taśma:/ Po tej wizycie stwierdzam, że nie chce tam rodzić. Także na razie zostaję przy Orłowskim. Dieta oczywiscie, posiew na szybkiego, bylo nas tam 7, wyklad o glukometrze i diecie, jak przez 7 dni cukry nie beda idealne to insulina. Mam tego dosc, wg ich diety ktora stosuje od wczoraj od wieczora- cukry za wysokie, przy mojej byly juz prawie idealne, wystarczylo zwiekszyc posilek przed snem, ale wg nich?- za mało jem węglowodanów i czasem za małe posiłki...pewnie dlatego schudlam te 3kg. Juz nie wiem sama, badz tu madry....no nic, okaze sie niebawem czy bede sie po raz setny kłuć. boje się o Madzię jak cholera i o to, ze mi to dziadostwo zostanie po porodzie albo trafię do szpitala. Chcę już maj!!!!!
 
Citrus - trzymam 3ki, będzie dobrze!

Ją idę się zbierać na zakupy u nas piękna pogoda się robi jest cieplutko i dzisiaj w południe ma być aż 8 stopni ;) idę z młodym na plac zabaw by się wyszalal, przez ostatnie dni deszczowe siedział w domu i trzeba mu zapewnic rozrywkę ;)

Wczoraj od męża dostałam 10 róż i czekoladki w kształcie serca postarał się tym razem... Pisze że tym razem dlatego że 5 lutego miałam urodziny o których całkowicie zapomniał... ;( było mi tak przykro...ale zrozumiałam on żyje tylko praca, pracuje po 12 godzin i to na samych nockach a cały dzień odsypia. On sam nie wie jak żyje, nie wie czy dzisiaj jest sobota, środa czy też niedziela. Na drugi dzień przyszedł z kwiatami i przeprosinami. Szybko mi złość minęła ;)

Życzę wam udanego dnia kochane.

a z KAJA jestem nadal myślami... ;( oby wszystko było dobrze.
 
Aisha do tej cukrzycy ciazowej trzeba podchodzic na spokojnie - najwazniejsze zebys cukry miala w normie - a na kazdego rozne posilki dzialaja roznie . Ja tez musze zjesc cos przed spaniem - moim patentem jest teraz kilka sucharkow takich z biedronki Pono np. z serkiem do smarowania naturalnym , kilkanascie chrupek kukurydzianych i rano cukier ok na czczo . Sniadania tez sobie dziele , bo jak zjem wieksze tazn takie jak zawsze np. 2 kromki chleba , jakas parowke to jest mi za ciezko - a jak np. po obudzeniu zjem serek wiejski odczekam godzine i zjem 2 kanapki to jest super .I duzo wody pije . Trzeba sie w to wciagnac i jest dobrze - ja tam sie czuje duzo lepiej na tej diecie niz bez niej .
 
Matko święta...co się tu dzieje... wchodzę wczoraj wieczorem po dłuuuugiej nieobecności poczytać chociaż ostatnie strony..i aż mnie zatkało...całą noc nie mogłam spać myślałam o was dziewczyny... Rano jak tylko włączyłam kompa to się poryczałam jak bóbr czytając że wody Kaji odeszły...mam nadzieje że przetrzyma jak najdłużej... Nawet nie wiem co pisać..mam taki mętlik w głowie....

A czytając o Limonce aż zamarłam bo przecież niedawno była u lekarza i było ok... normalnie nie znasz dnia ani godziny....

A ja nie mam w razie czego nic przygotowane do szpitala...a widząc wasze przypadki różnie może byc..więc zaraz pakuje cztery litery do samochodu i jadę zrobić zakupy do szpitala...jakąś koszulę i nową bieliznę bo w starą niestety już się nie mieszczę....

obiecuję że nie zniknę już na tak długo...ale szczerze mówiąc brak mi było weny na pisanie.... czuję się jak słonica a zawsze wszystko szybko ogarniałam..mój mózg pracuje tak jakbym miała Alzheimera... teraz nie mogę czasem ogarnąć najprostszych czynności...masakra jakas... też bym chciała już maj....mażę o większej aktywności....

A propo...ja też chcę zaproszenie do wątku zamkniętego....

dziewczyny trzymajcie się wszystkie całe.. nie wypuszczajcie swoich bąbelków..niech poczekają do wiosny...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry