Witam nieśmiało wszystkie Majóweczki
Co prawda nie jestem całkiem nowa na tym forum, jednak bardzo długo nie miałam ani czasu, ani chęci udzielania się gdziekolwiek.
Już od jakiegoś czasu Was podczytuję, jak chwilkę wytchnienia znajduję.
Trzymam kciuki za bliźniaki, żeby było coraz lepiej
Obecnie jestem w 25tc (termin z OM 28maj), "siedzę" z córką (02.06.2011

) w domu na urlopie wychowawczym.
Niby to już?! druga moja ciąża, ale jest zupełnie inna od poprzedniej... i zamiast mniej wątpliwości co do przyszłości (głównie porodu, ale nie tylko) mam ich coraz więcej. Wciąż jestem wszystkim zmęczona, zirytowana i po prostu ciężko ze mną wytrzymać. Sama nie wiem co się ze mną dzieje.
Mam nikłą nadzieje, że znajdę może tutaj trochę zrozumienia i wsparcia, bo w domu tylko na M mogę liczyć, chociaż nie zawsze... eh faceci.
Już nawet nie mam się do kogo w domu odezwać (a mieszka nas tu spora gromada, ale każdy swoje życie ma), nawet moja własna Córka, która nie ma nawet 2lat ostatnio mnie ucisza "mama ciii" :\ niby nic takiego, ale płakać mi się chciało...
Coś ucichło tutaj, więc wszystkim życzę dobrej nocy.