reklama

Maj 2013 :):)

reklama
Witajcie w piękny, słoneczny dzień:-)

Ewelinka - niestety, starość nie radość;-) Wprawdzie ja z Kubą byłam tylko 3 lata młodsza, ale to na pewno chodzi o brak aktywności fizycznej. No i ja po tej laparoskopii pęcherzyka żółciowego mam teraz fatalne trawienie, co mi się dokłada do ogólnego bólu.
Jakoś musimy wytrzymać jeszcze te 1,5 miesiąca...

kartagina - żaden się nie wchłania do organizmu, bo wszystkie zawierają symetykon - on tylko opróżnia jelita z nagromadzonych gazów i jest usuwany. Dlatego można bezpiecznie w ciąży :tak:

ullana - a cóż Cię tak na rzyganko wzięło na tym etapie? ;-)
Szkoda, że nie będziesz mogła oglądać popisów córeczki, ale czasem tak jest, że musimy zawieść nasze dzieci...

Framama - współczuję...ale antybiotyk na pewno szybko się z tym rozprawi :tak: Z antybiotykami to właśnie tak jest, że jak są rzadko używane, to pomagają i nie ma w tym nic złego. Tylko trzeba pamiętać, żeby podawać coś osłonowego.
 
hej dziewczyny
dzień dobry mówię!
Nadrobiłam Was ale jedyne co mi w głowie zostało to; GOFRYYYYY!!!!
Kartagina - mamy ten sam termin, też żegnam 32 tydzień:-)
 
Zapo to gdzieś tak latała.?
córka po pierwszej dawce antybiotyku o niebo lepiej niż wczoraj. chyba antybiotyk dobrze dobrany.
aa ja też chodzę z wkładką bo albo upławy, albo coś poleci :cool2:

Wikki kciuki zaciśnięte!
 
Kartagina, Minervaa, Rysia420 gratuluję zakończenia 32 tygodnia, cieszę się podwójnie bo jesteśmy na tym samym etapie. :-) To trochę nas się nazbierało ;-)


Wikki kciuki zacisnięte za wizytę. Ja dzisiaj też miałam sny nie należące niestety do przyjemnych.

Na tą chwile jestem jakaś niewsypana, albo jakby mnie coś pobierało. Mam nadzieję, że to tylko takie wrażenie, a żadna cholera mnie nie wezmie!

Miłego dnia.
 
A ja dziś w nocy sobie śpię, aż nagle budzi mnie płaczliwy głos mojego P, którym mówi "teraz sobie będziesz spała sama z Kacprem!" :szok:
No to się podniosłam, pytam się co się stało, a on mi mówi że: "śniło mi się że poszłaś rodzić sama i nawet do mnie nie zadzwoniłaś!" :-D

Prawie wybuchnęłam śmiechem, ale jego poważna mina mnie powstrzymała :-)
 
reklama
Mnie na mózg padło chyba ostatecznie :-D
Rano oglądałam sobie na YT film o Sonderkommando. Oczywiście to oznaka skrajnej głupoty, bo zamiast czegoś wesołego, to takie *******ozy mózgowe, "w sam raz" dla kobiety w ciąży... :confused2:

Wieczorem trochę popłakałam, bo W. ma wolne, a nie mogę się doprosić, żeby odkurzył podłogi i szafki, żeby zabrał się za wynoszenie gratów i przygotowywanie wszystkiego dla dziecka. Pies zrobił nam plamy na ścianach, bo któregoś dnia wzięło go na wylizywanie ścian i nie mogę się doprosić także o zamalowanie tych śladów. Nie wspominam już o wyrzucenie starych ciuchów, które niepotrzebnie zajmują miejsce w szafach. Chyba sama się zabiorę za to wszystko!!! :crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry