Witam sie i ja :-) Ale się usmiałam czytając Wasze kupkowe historie hehehe.
mysiak- wooow aż tyle? Szok
ALG- Ja racuszki z jabłkami robię zawsze dla synka bo je uwielbia. Trę dwa duże jabłka na tarce z dużymi oczkami, dodaję 1 jajko, 3-4 łyzki mąki, wlewam trochę kefiru lub maślanki mieszam i smażę. Po usmażeniu kładę na ręcznik kuchenny by odciągnąc tłuszcz i posypuję cukrem pudrem. Wychodzi ich tyle, że i ja korzystam i jem.
Ja dziś od rana ciągałam się po urzędach, jak ja kocham to czekanie w kolejkach wrrr.
Później wskoczyłam do sklepu zakupic piżamkę do szpitala i kapcie bo tego mi brakowało do torby więc wreszcie od dziś jestem spakowana i gotowa. :-)
No i oczywiście pomimo tego, że ubrań dla Amelii mam za dużo to dokupiłam szaro-niebieski komplecik na 3-6 msc bo spodobało mi się, że ładny choc nie różowy.
Hmmm też nie mam pojęcia jak to jest z wodami, przy synku mi nie odeszły nawet przy rozwarciu na 6cm. Dopiero na stole operacyjnym przy cc mi je przebijali.