reklama

Maj 2013 :):)

Kartagina &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
aby poszlo jak najszybciej i jak najmniej bolalo....a moze juz po wszystkim....

W moim przypadku z Ania wody zaczely mi odchodzic rano ok.7....noc spokojnie przespalam :)
Teraz z blizniakami bylo zupelnie inaczej....sprawe znacie :)
 
reklama
eklerka, to musisz oszukać organizm i szaleć w nocy, a kłaść się nad ranem, wtedy zaczniesz się wyciszać i chlup:-) a mąż właśnie wróci z pracy:happy:
a może się uda jak Eli, np o 7 rano:tak:
 
W. mnie wku*wia :crazy: Powiedział, że absolutnie nie pozwoli mi jeszcze działać na pełnych obrotach, bo skoro ordynator powiedział, że masz przyjechać po 38. tygodniu, to DOPIERO WTEDY mogę zacząć normalnie funkcjonować. No jasne, a potem urodzę pod koniec maja przenoszone dziecko, bo ktoś ma fantazję!!!!!!!!!!! :crazy:

cytryna wyluzuj!!!! 1. ciąża po coś ma trwać 40 tygodni a nie 37!!!
2. jak Ci sie zaczna skurcze ze szwem to dopiero będą jaja!!!
więc bądź grzeczna i tym razem posłuchaj W.:tak:

czy ja dobrze myślę, że większość kobiet dostaje bóli/odchodzą im wody w nocy:eek: oczywiście są wyjątki, ale jak tak czytam to większość zalicza nocne przygody przed-porodowe...

ja kończyłam o 3 w nocy, ale zaczęło się o 8 rano:) a w szpitalu byłam od 10... ale poród to mi policzyli dopiero od 13... nie wiem czemu... znaczy wtedy trafiłam na salę porodowa bo sie zwolniła, a wczesniej mnie położyli na patologii, skurcze już miałam regularne co 5 minut, ale stosunkowo słabe...dopiero potem się zaczęło:-)

Też bym chciała w nocy urodzić, chociaż za każdym razem, gdy wstaję w nocy na siku, stwierdzam: "kuźwa, jak ja mam rodzić nocą, skoro wtedy tak baaaaardzo chce mi się spaaaaaać" :-D

spoko, ja zasypiałam między partymi:-D

kartagina &&&&&&& za szybki i bezproblemowy poród!!!!

ja przeżyłam 20-stego, więc moze dotrwam do tego 30-tego:-D

niestety Zosia cos smargla i kaszle i na razie ma 37,4:eek: ale i tak puściłam ja na spacer z J., mam nadzieję, ze nie będą gonić, a szkoda takiej pogody, moze wykicha te wszystkie bakteire a "świeże" krakowskie powietrze jej pomoze trochę...

natalia, kolorowa - o Bonarce wogóle nie wiedziałam....

ja musze znaleźć instrukcje jak sie wiaże chustę, bo nic nie pamiętam:szok:

miłego dnia dziewczyny - zaglądnę niedługo, mam nadzieje, ze będą wieści od kartaginy!!!
 
mój też w nocy pracuje a w domu oprócz mnie ani pół kierowcy który mógłby mnie 25 km do szpitala dotransportować:szok:
śmieję się że sama siebie zawiozę, nie będę się nikogo prosić:-D
 
j-ulka - mąż wychodzi o 19, a przychodzi o 9 rano hehe... jakoś to będzie, ufam mężowi powiedział ze tylko telefon dostanie ode mnie i przyleci nawet samolotem i obiecał że ze wszystkim zdążymy i żebym się nie martwia ;)

ZRÓBMY OSOBNY WĄTEK NA ZDJĘCIA DZIECIAKÓW

A DRUGI NA OPOWIEŚCI Z AKCJI PORODOWEJ
 
Ostatnia edycja:
Cytryna wyluzuj poślady !!!!!!! Poczekaj niech Ci zdejmą ten szew bo faktycznie możesz sobie narobić więcej szkody niż pożytku :-p;-)

Ja sobie wymyśliłam, że jutro pomyję wszystkie okna ;-);-):-)

Dziś na obiad rosołek a na drugie pizza - sama będę robić, tzn. dziewczyny mi pomogą ... ale taka swojska, hmmm domowa ... już dostałam ślinotoku :laugh2:

Natalia ja też sobie tak myślałam, że sama się zawiozę na porodówkę .... bo jak się zacznie jak mój D będzie w pracy to on za Boga nie zdąży dojechać .. a tak to se wsiądę do samochodu i pojadę do szpitala ;-):-)

Kora trzymam &&&&&& żebyś dotrwała do tego 30 ;-)

No i dziś mam nadzieję na sexik :szok::szok::szok: to się mężowy zdziwi :szok::szok::szok::-):-):-)
 
Eklerka żeby nie robić dodatkowego bałaganu zdjęcia dzieciaczków będziemy wklejać jako kontynuację wątku z brzuszkami a osobny na opowieści porodowe z tego co kojarzę też miał powstać ale dokładnie co i jak to nie wiem:sorry:

Szczęściara jesteś, że Twój mąż ma możliwość dojechać. Mój niestety na nocki po całej południowej Polsce jeździ więc marne szanse że zdąży w razie czego:no:. Dlatego marzy mi się poród 1-3maja bo wtedy w domu będzie;-)

Kora ja już od dobrych kilku lat( coś koło 15:szok:) mieszkam w domku pod Krakowem a wcześniej to N.Huta:-)
 
poród nocny w moim przypadku rozwiązuje problemy logistyczne:-)
ale skoro 90% zaczyna się w nocy lub nad ranem to jestem pewna że trafię na te 10 % i wody odejdą mi w ch albo w centrum miasta, ehh ja to mam szczęście :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry