reklama

Maj 2013 :):)

oj feelis nie masz pojęcia ile ja znam kołysanek:) A co do drugiego ,to ja miałam świadomość , że efekt poczynań mojego pierwszego dziecka nie wynika tylko z jej osobowości, ale tez moich błedów, które byly podyktowane lękiem , po narodzinach przyszła do mnie pediatra i oznajmiła mi, że moje dziecko ma cechy wcześniacze, Bóg jednen wie czemu i jest bardzo niebezpieczne , to jej słowa, bo bardzo ulewa i może się udusić podczas snu. Dla mnie jako młodej matki nic więcej już nie trzeba było powiedzieć, wbiłam sobie do głowy, ze moje dziecko może umrzeć , jak nie będę go dobrze pilnowac, w efekcie pierwsze dwa tygodnie nie spałam, bo nasłuchiwałam czy oddycha, potem jak zasypiała to trzymaliśmy ją na rękach nawet jak spała i tak się przyzwyczaiła do tych rąk , że potem musiała już z tego wyrosnąć, a metoda 3-5-7 w ogole nie skutkowała, a może by nawet poskutkowała jakby nie teściowa, która przerażona przychodziła na górę i z troską dopytywała czemu ona tak płacze i koniecznie chciała pomóc i też lulała . także dziękuję Pani doktor za te beztoskie chwile przy pierwszym dziecku
 
reklama
Wiolonczela lekarze czasem nie zdają sobie konsekwencji z tego co mówią. U nas na zwykłej wizycie szczepiennej była jakaś pani doktor na zastępstwo. Nagadała nam, że Fifi ma asymetrię, bo ma główkę spłaszczoną z jednej strony, konieczna rehabilitacja i to intensywna, bo rozwija się tylko w jedną stronę itd. Olaliśmy ją trochę, bo Filipa widziała dwie minuty i dobrze zrobiliśmy. Po konsultacjach z naszą panią doktor i prywatnym lekarzem okazało się, że gadała głupoty, a łepetynka nie miała nic wspólnego z rozwojem. Była spłaszczona, bo tak w brzuszku był ułożony, a teraz nawet nie widać, że coś kiedyś było krzywe;) Jakbyśmy posłuchali, latalibyśmy teraz trzy razy w tygodniu na jakieś męczenia dziecka.

Mój dzieć dziś w nocy na 1,5 godziny odmówił spania;) Na zabawy mu się zebrało.
 
Moj tez ulewal przez pierwsze miesiace, czasem w czasie snu i przez nos wiec wiem jak sie balas- ja w szpitalu 4 dni plakalam prawie non stop bo balam sie tak bardzo ;-/
Balam sie isc pod prysznic, albo w nocy. Pare razy sie zachlysnal i tak jakby sie dusil... na szczescie mnie wszyscy lekarze i pielegniarki uspokajaly :-)
 
Dziewczyny ratujcie! Ktos mi podmienił dziecko. Normalnie jakbym nie znała jego zwyczajów i zachowań. Mialczenie, buczenie, plakanie, a na każdą próbę zabawienia złość. No czysta złość. Spanie po pól godziny. Na teściową sie splakal :D No wszystko się powywracalo. Ni jesc, ni pić, ni spać. A buzia non stop ciapie. A jak jeść to i ulewac, żeby nie powiedzieć rzygac. Masakra :/
 
UHej mamy...
Wiolonczela..rozwalilas mnie tymi wiadomosciami..az sie slina zachlysnelam ze śmiechu...

Moj mlody ma chyba trzydniowke...w nocy goraczja 39,2, w dzien 38.7 po czopkach 37,5-38, normalnie padam z nog.. Marudzi i marudzi....a ja jak zwykle sama, w nocy doslownie mokry byl, posciel zmienic musialam... Mam nadzieje ze dzisiejsza noc bedzie lepsza..innych objawow choroby brak..

Dzis odebrałam wyniki z posiewu z noska..ma jakiegoś grzybka i jakas bakteryje...

Wiec u nas choroby i choroby... Mezowy tez goraczkuje..txn on pierwszy zaczal...szpital na calego...

Dobra ide spac bo nie znam dnia ani godziny...a nie spalam od dwoch nocy dobrze bo czuwalam czy nic mlidemu die nie dzieje...


Czeesc Kaja..kope lat...jak blizniole...pewnie krasnale juz giganty...pamietam jak smerfikami byly...wrzucaj foty...a jak dumna siostra...pomaga?
 
hej;
przez ten temat o spaniu i ja zaczęłam intensywnie myśleć, czy nie zacząć nauki. Boję się tylko, że mi nerwów zabraknie na histerie, a Ptysia potrafi wrzeszczeć :dry: Wczoraj walczyliśmy z nią do 23. Ustawiła nas zawodowo.
 
reklama
Haha Zapo dałaś się ponieść propagandzie Mdłej.
Ja niestety po całym dniu jego gledzenia nie jestem w stanie zdobyć się na te płacze. Po powrocie ze swiąt powroce do tematu...a wy już pewnie będziecie miały to dawno za sobą :/

Camel - trzymaj się i informuj jak tam wasze zdrowie
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry