reklama

Maj 2013 :):)

Mdła ja tez lubię Twojego męża. Też mi się wydaje, że to fajny facet jest ;)
A co do homeopatii jestem za. Szczegolnie u dzieci. Mlodemu tez dawalam na kolke i pomagalo nie mniej niz espumisany, teraz dawalam na zęby i tez "nie działa". Jak mam potworne zapalenie krtani to tez biore homeovox bo "nie pomaga" tak samo jak inne ssacze na ktore wydawalam kupę kasy.
Wlasnie camel- nie znam sie na homeopatii zeby tak z głowy Ci nazwami walic ale moze by wygooglowal jakis specyfik??
 
reklama
No to mu powiem,ze generalnie jest powszechnie lubiany hahahaha :-D

Z ta homeopatia probuje wygooglowac ale mi nie idzie :no: Ja bylam zachwycona.Wiadomo:mozna wierzyc albo i nie.Ale na takie maluchy raczej "placebo" nie dzialaZwlaszcza,ze nawet nie wiedziala ze ma podawane lekarstwo w wodzie.Wypijala i tyle :-)

Tez sie ide polozyc...Poczytam jeszcze...Ale walcze o strefe wolna od dzieci w lozku i nie bedzie sie do kogo przytulic dzisiaj...ehhh...
 
Tez uzywalam kropli, syropu i czopkow homeopatycznych, ale na moja nie dzialalo...
Od 5 Olivka budzila sie co 45 minut. O 7 poddalam sie i wstalam z nia, zeby po 8 ja lulac do drzemki, bo ziewala jak hipopotam. Spi smacznie teraz... O co chodzi z tym budzeniem sie nad ranem, zeby chwilke po tym jak sie wstanie, isc dalej spac... Nie moznaby pospac po ludzku do 8, bez zrywania sie co chwile? Kiedy nadejdzie taki moment, ze z tych kilkunastu pobudek nocnych, zrobia sie np.dwie lub jedna... Nie pisze tego z pretensja, tylko tak "glosno" sie zastanawiam, bo ogolnie ostatnio jest pieknie mimo wszystko :)
milego dnia kochane. Ja o 12 mam kawke z kolezanka w kafejce, ktora niedawno u nas otworzyli. Jest to kawiarnia dla rodzicow z dziecmi. Kolorowo tam, bajkowo, duzo zabawek, dobra kawa no i dzieciaczkow sporo :)
 
Od 5 Olivka budzila sie co 45 minut. O 7 poddalam sie i wstalam z nia, zeby po 8 ja lulac do drzemki, bo ziewala jak hipopotam. Spi smacznie teraz... O co chodzi z tym budzeniem sie nad ranem, zeby chwilke po tym jak sie wstanie, isc dalej spac... Nie moznaby pospac po ludzku do 8, bez zrywania sie co chwile? Kiedy nadejdzie taki moment, ze z tych kilkunastu pobudek nocnych, zrobia sie np.dwie lub jedna... Nie pisze tego z pretensja, tylko tak "glosno" sie zastanawiam, bo ogolnie ostatnio jest pieknie mimo wszystko :)
milego dnia kochane. Ja o 12 mam kawke z kolezanka w kafejce, ktora niedawno u nas otworzyli. Jest to kawiarnia dla rodzicow z dziecmi. Kolorowo tam, bajkowo, duzo zabawek, dobra kawa no i dzieciaczkow sporo :)

Ja od kilku nocy mam pobudki co godzinę... Dopiero nad ranem, około 4 pośpi ciągiem gdzieś do 7... Ale też wierci się niemiłosiernie. Normalnie czekam jak na wybawienie tych nocek, gdzie nie będzie się budziła wcale. Jeszcze 2 lata :rofl2:

Zazdroszczę tej kawiarni. U nas posucha, a i koleżanki daleko. Tak więc kontakty międzyludzkie - 0, jakby to napisała Briged Jones.
No a zabawy z innymi dziećmi. Swojego dziecka od wszystkiego nie uchronisz. Lepiej żeby dziecko szybko nauczyło się jak żyć z innymi, jak sobie radzić w pewnych sytuacjach, niż miałoby być taką "niedołęgą" życiową.
 
Prawda, to co piszesz Aneta - nawet taka mysl mi nie przeszla przez glowe, ze przeciez musi sie nauczyc, ze nie wszyscy sa mili. Po prostu ona mi sie ciagle taka malutka wydaje hehe :D Poza tym ona w ogole nie rozumiala czemu tamta ja atakuje, np. jak rzucala w nia zabawkami, to sie smiala, bo myslala, ze to zabawa hehe
camel biedny ten Twoj synus. Usciski dla niego i oby juz za chwilke przeszlo.
 
Camel, a może to zęby i tak po prostu reaguje? Ja spod Olsztyna jestem. A Ty?

Kooska, swoje dzieci zawsze będą dla nas najmniejszymi, najbardziej bezbronnymi. Wiem co czujesz, ile razy miałam jakieś brzydkie sytuacje czy to ze starszym, czy starszy z młodszą. I też mi się robiło/robi słabo, serce staje w gardle itp. Ale też czasem trzeba pozwolić dziecku na własną reakcję. No ale nasze bąble są malutkie i takie głupiutkie, więc na razie trzeba jednak reagować. Ja np ze starszym mam zasadę, że dopóki krew się nie leje to nie reaguję za często ;-)
 
reklama
Cześć kobitki.

Camel - to jednak blizej masz do Lublina. Wiosna juz tuż tuż ;)

Kurcze moje dziecko cos ostatnio dlugo spi w dzien. O 9:30 polozylam i spi do tej pory??? No tak na polprzymkniete oczy.
Mleka ostatnio jakoś nie dojada. Ciagle zostawia ze jak wylewam to złotówki w zlewie brzęczą. Może to jakaś anemia??? Ktora ma doświadczenie w tej sprawie. Nie to żebym zarzekala na jego spanie ale kiedys 40 min, no max 1 h, a teraz o takie ekscesy... hmm, głośno się zastanawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry