Elajar - masz racje, dzieci roznie sie rozwijaja. Ale moj syn nie kopujuj nic. Chyba ze do kopiowania zalicza sie skladanie sylab w slowa mama, dada, tata, ała, oraz uderzanie w cos lub czyms kiedy i jak to zrobie, albo dotykanie (nie zawsze) tego co ja dotykam.
Ja wiem, ze popadam w paranoje, ze nie mozna porownywac, moze zbyt wiele wymagam, ale wydaje mi sie ze powinien skopiowac choc jedna rzecz, cokolwiek, mine, gest, papa, klaskanie, czy cos kolwiek, a on ciagle wszedzie PĘDZI. tu i tam musi byc, to i tamto musi dotknac, tu jest cos interesujacego i tam, Czesto ma w nosie ze wogole cos do niego mowie. Jakby nie sluchal. Ale jak zmieniam ton na zabawowy to podskakuje na dupce, wyciaga raczki do gory, albo rzuca sie i poklada, cieszy, zaciesza.
Pisze o tym, aby porownac jak inne dzieci w jego wieku sie zachowuja i widze, ze do tej pory kto by nie napisal, to jego dziecko cos tam kopiuje. Moj nic. Ok. Faktycznie, pewne rzeczy zaczal duzo wczesniej, jak raczkowanie, siadanie samemu, trzymanie butelki, ale nie jestem pewna czy to ma znaczenie.Fizycznie rozwija sie swietnie.
Wiem, ze za duzo czytam, ale co mam robic - nie mam zadnego pkt odniesienia. Znam dzieci 3 mies starsze i jak na nie patrze, to wieksze obawy mam, bo widze, ile te dzieci umieja, ale nie pamietam jak zachowywaly sie w jego wieku. Choc wydaje mi sie, ze byly bardziej kontaktowe.