reklama

Maj 2013 :):)

reklama
Hej
U nas dzis 3 pobudki...nie moglam sie podniesc..
W planach kosciolek...a potem obiad o rodzicow...dobrze bo nie chcialo mi sie robic...fakt ze dla diebie i tak musze sama...

Ide na kawe bo padne zywcem...

Milego dnia laski...choc pogoda cos nie rozpieszcza...a bylo tak dobrze...
 
Witam i ja;)
My nawet pospaliśmy. Fifi chyba też się budził trzy razy, ale ja już przestaję to rejestrować;) O 7.20 obudził nas M., który znowu po nocy sobie zrobił wycieczkę do pracy. A może to nie praca tylko powinnam się zacząć martwić;)??

Camel, poszukam czegoś podobnego w sklepach stacjonarnych, a jak nie znajdę, to może zamówię. Filipa ewidentnie bawi, jak coś można przekładać, włączać, zamykać i otwierać. A ja szukam sposobu, żeby on choć na chwilę posiedział w miejscu;)

A my wczoraj pojechaliśmy do teściów w nadziei, że na obiad się załapiemy i się przeliczyliśmy, dlatego dziś wolimy liczyć tylko na siebie;)
 
Hej dziewczyny.
A ja wam powiem tak. Nie znoszę weekendów. Nawet nie będę w detale się wdawać ale lepiej jest być samodzielną istotą, no z niewielkim obciaznikiem na łydce ;)
My za to dziś dzien rodzinnych spotkań. Obiad u teściowej. Potem msza za mojego ojca i kolacyjka u mojej mamy. Jakoś dam radę.
Miłej pstrokatej pogodowo niedzieli.
 
Ewcia powiem ci ze też wole dni powszednie (pomimo iż mój małż tez i w weekendy pracuje), ale normalnie to mam dzien poukładany i nikt mi sie nie wtraca..jest sniadanie jest spacer jest obiad , dzemka itp...jak A. jest w domu to mnie wkurw czasem bierze..i ja w proszku i dziecko i w domu tez syf...choc nie powiem lzej jak go troche wezmie jak mam cos do zrobienia...bo z nim ciężkim kluchem ciężko mi czasem...
jak moja mama zobaczyła zdjecie Leona z tymi piłkami to odrazu mowi zamawiaj i ty - zobacz jek dziecko sie cieszy... ja do niej mamo...Leon zawsze sie cieszy...mały wampirek...
ale rzeczywiscie fajna sprawa...Ewcia opłaca sie kupic taka siatke z tymi kulkami...moj fakt uwielbia te piłki... bawi sie w tym Leoś?

Uwaga..wyciągnęłam moją starą maszynę do szycia..w poniedziałek daje do konserwacyji...i będę szyła jaśkowi pościel i zasłonki pod kolor...bo jak patrzę na te do kupienia i na ich cenę to sobie myśle że taki prostokąt to i ja dam radę uszyć za cenę tylko materiału.. tylko gdzie fajowy materiał kupić...u mnie w dziurze to tylko pewnie babciowe wzory..a my potrzebujemy kopnięcia kolorystycznego...
 
witam się pourodzinowo, było cudownie, szczególnie w piątek, poszliśmy do lasu na ognisko, w krótkich rękawkach siedzieliśmy, mega relaks , dzieci patyki nosily , taki spokój, błogo, wiosno nadchodż! potem był tort - Elka zachwycona, bo mogla sama go ozdabiać motylkami , no i ten kolorowy środek ją zachwycił i tańcząca fontanna na torcie i faktycznie jakas grzeczniejsza po tych urodzinach. Dziś za to pogoda okropna zimno, wichura, więc siedzimy i się nudzimy, chłop od rana nie pisal wiec pewnie roboty ma przy takiej aurze po uszy.
Fajnie , ze się spotkałyście, zbierania piłek nie zazdroszcze , własnie z tego powodu nie zakupię :)
 
Zakladacie dzieciom buciki? Moja od zawsze biega tylko w skarpetkach po domu a na dwor jeszcze nie bylo potrzeby, zeby miala butki, ale jak teraz chce juz chodzic to chyba czas kupic...? Macie jakies propozycje na pierwsze buciki?
wiolonczela, super, ze urodziny sie udaly :)
jak wyjezdzalam z Anglii to byla wiosna i 15 stopni a tutaj... sniezyca, grad, wieje, szaro i buro...bleee.
camel, ja tez sama bym szyla, bo ceny to jakis kosmos. Pochwal sie jak juz uszyjesz :)
 
no a zdjecia tortu zrobione?? fajnie ze urodziny się udały...sto lat dla solenizantki jeszcze spóźnione...
Pogoda do bani...jasiek już spi chyba z 2 godziny..ciekawe co bedzie robil w nocy
Kooska..zanim dojdzie do tego czy cos uszyje to mewnie zejdzie..przy jaśku nie tak łatwo zrobić cokolwiek...
i materiały sa u nas drogie...kooska jak w norwegii z materiałami...tez takie kosmiczne ceny...chcialam taki material z pawerem...wiesz w stylu jakies sowki kotki itp. kolorowe...ale te materialy sprowadzane sa z zagranicy i metr srednio 40 zł
 
reklama
A my dziś jednak pojechaliśmy do teściów. Obiad tym razem dostaliśmy, nawet więcej;) Teraz się ruszyć z przejedzenia nie mogę. Ale za to Fifi miał atrakcje, bo od piątkowego spotkania nie może na tyłeczku usiedzieć. A tam przyjechała rodzina męża z chłopaczkiem takim ośmioletnim, sam ma takiego malutkiego siostrzeńca, to i do Filipa go ciągnęło. Ale się fajnie bawili;) A Filip dziś mi zasnął na drzemkę dopiero o 13.30, nie wiem jak teraz to dziecię będzie spało;)

U mnie w weekendy też syf w domu, obiadu brak, nic nie ruszone, wszystko w rozsypce. Ale na swój sposób lubię te dni. Dziś zagnałam męża do pomocy przy przesadzaniu kwiatków akurat wtedy, jak sobie film na dvd włączył;)

Camel, ja nie mam pojęcia gdzie kupić fajny tani materiał. Ten w osiołki mi się przypadkiem trafił w pasmanterii koło mnie. Kosztował chyba 16 złotych za metr/1,5metra. Jak szukam na internecie, to znajduję, ale za 50 złotych.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry