reklama

Maj 2013 :):)

wiem..ale ryczec mi sie chce .... wyje od wczoraj..bo chcialam jeszcze karmic jaska.... nie wiem jak ja to przetrwam...dla mnie cale karmienie, ciaza bylo zawsze marzenie,...uwielbiam chwile z jaskiem przy cycu... i teraz co...ot tak mam skonczyc..ja nie jestem jeszcze gotowa...
 
reklama
Camel nisz kurrrr, szlag by to. No ale musisz. Teraz przynajmniej wiesz ze musisz bo Jachu potrzebuje Ciebie zdrowej. Jesli do 18tki nie bedziesz mogla go karmić to przynajmniej do 18tki bedziesz mu gotowac obiadki, prac, sprzatac jego zasyfiony pokój, chodzic na wywiadowki i doradzać w sprawie dziewczyn, wiec moja droga kp to byla pierwsza Twoja misja ale nie ostatnia ;)
Zobaczysz ze dzien bez cycka nie jest zły.
wiesz jak byla u mnie. Od początku byla i butla i cyc wiec w pewnym momencie to cyckowanie wydalo mi sie zbędnym elementem, czasami nie zasypial a cycka dziamal i gryzl, wiec musiałam go odsunąć. I tak mi zasypia na rękach ale o ile na początku musialam z nim mocno walczyc bo sie wyrywal z rąk zeby trafic na cyca to pozniej sie poddawal. Teraz zjada butle uklada sie mi na rekach patrzy na mnie szeroko otwartymi oczami ja mu cos mrucze albo glaskam i zasypia. Jak nie dziala to musze polazic nieco po pokoju i pokolysac. Ale teraz to jest moment.
Musisz znaleźć siłę w sobie.

Evi super sie czyta ze biznes rusza. Naprawdę bardzo sie ucieszylam wczoraj.

Elajar Tomasz zabija wzrokiem. Brawo dla blizniorow.

Filipia my mielismy szczepienie w minionym tyg. Nic a nic mu sie było.
 
wiem..dziewczyny wiem..racjonalnie wszystko rozumiem..tylko serducho nie chce przyjąć do wiadomośći..i kompletnie nie wiem jak usypiać młodego w nocy jak włączy syrene... on wpada w histerie i nic..kompletnie nic go niesatysfakcjonuje tylko cycek..w dzien przeciez czesto sie zdaża ze nie cycuje bo uśnie w wozku na spacerze..albo przy jedzeniu obiadu..najgorsze te noce..z ktorymi nie mam pojecia co zrobić...

Elajar..bliźniole świetne są...kurcze aż zazdrość bierze jak sie na nie patrzy....rozczula mnie ich widok....

JA na razie moge zapomnieć o drugim..i chyba sie zejdzie z tym..jak teraz i za miesiac nicsię nie zmieni z torbielą to jade do lublina niech prof podejmie decyzje co z tym gównem zrobić...i podejrzewam że znowu walnie mnie na stół..chociaż Filipa będzie mogła mnie odwiedzić w szpitalu bo zazwyczaj tam mnie kroją...
 
Dziendoberek
Jeny Camel... az brak mi słów. Smutna historia. A karmienie... mi tez sie wydawalo, ze nigdy nie odstawie... a nie było żadnych problemów. Trzeba spróbować. W nocy daje Wojtkowi pić. Pociumka butle tak jak cycusia i spi dalej. My bez smokowi, wiec to jedyny sposób zeby go uciszyć;) a brakiem bliskosci sie nie przejmuj, maly przytula sie do ciebie tak samo, a nawet lepiej... bo nie traktuje cie tylko jak stołówkę:)

Jesssu z tego mojego szkraba zrobil sie mega urwis. Rozdarl pampka (gdzie nie wiem:/) porozpirzal ten wklad po calym domu... a na koniec go zjadl... bo wlasnie nim pluje. Masakra...
 
Ostatnia edycja:
Moj tez urwisuje...zjada kocie chrupki i pcha łapy do misek nagminnie..wylewa wode i wsypuje chrupki po czym w domu mam bloto..ostatnio zjadł kotu z miski surowe mięso kurczaka...wszedzie lapy wkłada...w kosz...uwielbia, sika sobie na ręce jak tylko zdjeme pampucha....co dalej bedzie...
 
Filip zasnął w końcu, bo też łobuziak mu się włącza. Całe mieszkanie roznosi;)

Mój małżonek postanowił wziąć troszkę sprawy w swoje ręce. Rozmawiał z moim tatą. Nie o tym jak nas traktuje, tylko o tym, że siedzimy tak w tym mieszkaniu w centrum miasta a u niego się podwórko marnuje. No i tatuś po raz kolejny powiedział, że zrobi placyk, że przyszykuje, ale teraz nie ma czasu. Zobaczymy. Poczekam. W sumie słyszę to od roku, ale może teraz.
 
Kurde flak oczywiście napisałam i wcieło mi posta.

Młody śpi to w telegraficznym skrócie.

Dobrze słyszec że wasze dzieci też nie do końca normalne ;) myslałam ze tylko mój ma jakieś takie odchyły. Ale widać w ich wieku to co nie jest normą, u nich właśnie jest.

Wczoraj poznalam swojego nowego szefa. Przynajmniej on tak twierdzi a jak bedzie nikt nie wie, bo tu centrala ma swoją wizję a ludzie w PL swoją. Generalnie zdziwiony ze tak mało wiemy o kolejnych etapach projektu ale sorry ja w pieluchch a moja zastepczni w bieżącej pracy 14 h na dobe. Oczywiście temat dotrudnienia osoby został zabity na starcie.
Poza tym przy tym mieszkaniu co mi się w tym tygodniu zesrało był fajny żłobek ale nie było miejsc, czego bardzo żałowałam. Wczoraj zadzowniła babka ze bedzie miała miejsce w grupie Motylki. Suuuper, tylko że moje mieszkanie teraz 30 km dalej. Szukam, moze rzutem na tasme coś sie znajdzie ale musiałoby być w SO i z meldunkiem bo ten żłobek jest droższy od pozostałych więc tylko taki układ z dofinansowaniem gminy wchodzi w grę.
Poza tym właśnie dzwonił m. ze ta praca co miała byc na pewno, na pewno już nie będzie. I teraz druga dupa bo miał mieć służbowy więc dojazdy jednego by odpadały, a teraz będą podwójne koszty. Nie mówiąc o tym ze on bez pracy. Kuźwa.
 
Oj Ewcia, jak nie urok, to przemarsz wojsk. Ale tak już chyba musi być, że jak coś się układa, to coś się musi obes...ać. Ale ja wierzę, że sobie wszystko poukładacie i już za miesiąc będziecie mieli względny spokój;)

A że Filip nie do końca normalny, to mało powiedziane. Dziś chciałam wziąć szybką kąpiel i umyć włosy. Nic z tego, po minucie miałam wszystko co było w zasięgu rączek dziecięcych w wannie, a do tego włączyła mu się opcja szczypania.
 
reklama
Jeny Ewcia u Ciebie to jak w telenoweli;) będzie dobrze, trzymam kciuki.

Filipia jak ja ostatnio chcialam sobie zrobic pedicure i wsadzilam nogi do miski z wodą... to po chwili siedział w niej tez Wojtek i sprawdzał pojemność pieluchy;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry