Kurde flak oczywiście napisałam i wcieło mi posta.
Młody śpi to w telegraficznym skrócie.
Dobrze słyszec że wasze dzieci też nie do końca normalne

myslałam ze tylko mój ma jakieś takie odchyły. Ale widać w ich wieku to co nie jest normą, u nich właśnie jest.
Wczoraj poznalam swojego nowego szefa. Przynajmniej on tak twierdzi a jak bedzie nikt nie wie, bo tu centrala ma swoją wizję a ludzie w PL swoją. Generalnie zdziwiony ze tak mało wiemy o kolejnych etapach projektu ale sorry ja w pieluchch a moja zastepczni w bieżącej pracy 14 h na dobe. Oczywiście temat dotrudnienia osoby został zabity na starcie.
Poza tym przy tym mieszkaniu co mi się w tym tygodniu zesrało był fajny żłobek ale nie było miejsc, czego bardzo żałowałam. Wczoraj zadzowniła babka ze bedzie miała miejsce w grupie Motylki. Suuuper, tylko że moje mieszkanie teraz 30 km dalej. Szukam, moze rzutem na tasme coś sie znajdzie ale musiałoby być w SO i z meldunkiem bo ten żłobek jest droższy od pozostałych więc tylko taki układ z dofinansowaniem gminy wchodzi w grę.
Poza tym właśnie dzwonił m. ze ta praca co miała byc na pewno, na pewno już nie będzie. I teraz druga dupa bo miał mieć służbowy więc dojazdy jednego by odpadały, a teraz będą podwójne koszty. Nie mówiąc o tym ze on bez pracy. Kuźwa.