ewcia.83
Fanka BB :)
O tak. Wszędzie gdzie jest woda jest i moje dziecko.
Ostatnio tatus nauczył go odkręcac wajche w kranie, taki zwykly zawor. Wiec u mojej mamy leci do studzenki staje przy tym kranie i wachluje. Na wylot jest zalozony wąż, może ze 2 m zeby nie chlapalo jak sie psu wody nalewa, wiec jak on pusci wode z cisnieniem na full waz zaczyna tańczyć chlapie wszystko dookola, rozbryzguje sie po drzewach, leje mu sie na łeb a on...niewzruszony. stoi. A spróbuj go stamtąd zabrać. Ryk na cala wies. Przebierzesz w suche, tylko przekroczy prog domu i juz popikala do tego kranu, po trupach.
Ostatnio tatus nauczył go odkręcac wajche w kranie, taki zwykly zawor. Wiec u mojej mamy leci do studzenki staje przy tym kranie i wachluje. Na wylot jest zalozony wąż, może ze 2 m zeby nie chlapalo jak sie psu wody nalewa, wiec jak on pusci wode z cisnieniem na full waz zaczyna tańczyć chlapie wszystko dookola, rozbryzguje sie po drzewach, leje mu sie na łeb a on...niewzruszony. stoi. A spróbuj go stamtąd zabrać. Ryk na cala wies. Przebierzesz w suche, tylko przekroczy prog domu i juz popikala do tego kranu, po trupach.
dosłownie.