reklama

Maj 2013 :):)

Rysia...wrzuc na luz....bo osiwiejesz przed przeprowadzka...to nic strasznego...dacie rade...a ile frajdy..my przeprowadzalismy sie 7 razy...idzie sie przyzwyczaic...
Ale potem jaki komfort...

Moj mlody 2 dzien usypia przy butli..wczoraj obudzil sie w nocy na cyca niestety...ale jak opanuje wieczory z butla, zajme sie i nocami...tak wiec rano mamy juz bez cyca, i pracujemy nad wieczorami..zostało do wyeliminowania popoludnie do drzemki i noce :-(


Elajar..współczuję...
Kurcze nie mam takiego doswiadczenia by stwierdzic co tak Anie nastraja..moze zazdrosc..choc mysle ze sporo z nia czasu spedxasz..a moze po prostu taki etap...pojdzie do przedszkoka to bedzie miala tyle nowych emocji ze na pewno jej przejdzie...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej, hej.
Zapowiada się nawet ładny dzień;) Wczoraj z powodu pogody wybraliśmy się na salę zabaw. Pierwszy raz na taką duża. O jeju. Ekscytacja mieszała się z obawami i radością, nie wiedział co ze sobą zrobić, biegał, skakał na główkę do piłek, zaczepiał dzieci. Fifi w swoim żywiole;)

A ja w czwartek byłam na wizycie. Uparty lekarz za nic nie chce się wypowiedzieć na temat tego, co tam w środku mi siedzi;) Cokolwiek by nie było, to wszystko u niego w porządku, a ja już czuję takie delikatne "pływanie" w dole brzucha;) 7 sierpnia mam wizytę i już pewnie USG połówkowe.

Rysia, dla mnie przeprowadzka to coś niewyobrażalnego;) Ja jak wprowadziłam się tutaj gdzie mieszkam w 97 roku, tak cały czas tu jestem. Migrowałam w różne miejsca, ale nie przeprowadzałam się tak gruntownie. Ale nasi przyjaciele są mistrzami przeprowadzek, jak ich coś najdzie, to jeden dzień i są w innym miejscu czyli chyba nie jest to takie straszne.

Elajar ja niestety nic Ci nie mogę doradzić, dla mnie to jeszcze czarna magia. Nawet w rodzinie nie bardzo mam starsze dzieci.

Camel, a Tobie to ja zazdroszczę troszkę, u nas Fi jedyne dziecko, nie jestem niczyją ciotką, chyba że dzieci znajomych, ale to taka przyszywana. Mam co prawda chrześniaka, ale to też syn koleżanki. A marzyła mi się taka rodzina, gdzie jest dużo dzieci, spotkania na działce z całą gromadą, a tu moim siostrom się nie śpieszy wcale.

A no i zapomniałam się pochwalić. Fi coraz częściej przesypia noce;) Wiem, że może tak się robić nie powinno, ale zostawiam mu w łóżeczku niekapek i w nocy jak chce mu się pić, to nawet nas nie budzi;) O tym jaki jest w dzień nie będę pisać, bo zepsuję wrażenie;)
 
Ostatnia edycja:
a co tu tak pusto????

witam

mężowy ogląda final to ja mam luzik, dzieci spią...błoga cisza :)

dzis dzien na duzy plus...po wczorajszych wyciach

najpierw pojechalismy do moich dziadkow, do Izy chrzesnej, potem do moich rodzicow (tam spotkalismy Adasia z rodzicami :))
dzieci dzis spokojne, pogodne...nawet nie strasznie dzikie....Ania prawie bez scen...
poskarżylam sie mojej mamie na Anie....tlumaczyla jej, rozmawiala...nie wiem co z tego zostanie w tej małej makówce....

Filipia-ciesze sie ze malenstwo w brzuszku ok...nie ukrywam tez, ze jestem ciekawa czy Filip bedzie mial siostre czy brata :)
 
Czesc babeczki..ja padam na ryjek...moj chrzesniak bije wszystkievwasze dzieci na glowecw byciu niegrzecznym, zsdajacym miliony pytan i w niejedzeniu...Juz nie wiem co poczac...tylko w kolko kuba zostaw, nie wolno, nie wlaz, nie dotykaj..duzy chlopak a tak rozpuszczony... Ale i tak fajnie ze przyjechali..mimo ze strasznie meczace to wszystko...

Janek trochę zszedl na drugi plan bo grzeczniejszy..wiec mam przedsmak jak to jedt z dwojka dzieci...
Dzis 3 dzien bez cycka do snu udany..mam nadzieje ze tak zostanie...

Elajar..fahnie ze dzis lepiej..moze po rozmowie z babcia Ania zrozumie ze musi byc grzeczniejsza...

Filipa..ja tez ciekawam co nosisz... Ale cos czuje ze babeczke do pary...
Dzis widzialam laske z dzieckiem jeszcze w gondoli na moje oko ok 4 miesiac i miala duzy brzuch..wiec zapewne zaszla odrazu.
 
Ostatnia edycja:
hej mamy...gfzie się podziewacie???
Muszę się pochwalić że Jachu dziś na popołudniową drzemkę poszedł z tatusiem i butlą i usnął...ale co się dziwić..był zmęczeony niewiedzieć dlaczego już o 10...jak zawsze chodzi spac ok 12-13... śpi jeszcze sobie biedaczysko...
może jak Bóg da przejdziemy odcycowywanie beż większej tragedii...żeby tylko nie zapeszyć...ale jesteśmy chyba na dobrej drodze..on się już chyba coraz bardziej przyzwyczaja do butli...a mi butla nie przeszkadza...tylko po kieszeni bije trochę... dziś zakupiłam nawet taki najtańszy podgrzewacz zebym w nocy nie musiała się w razie co męczyć z wodą...mam nadzieje że jak załapie że w nocy też nie ma cycunia to przestanie mu się chcieć w nocy wstawać...
A jak u was? co tam słychać w wielkim świecie?
 
Ostatnia edycja:
Hej mamusie, u nas życie toczy się zwariowanym rytmem tzn jak zarobić kasę bo masa rachunków do płacenia oj ... nasz kochany kraj!!!

Mała już przesypia całe noce od ok 2 miesięcy nie budzi się na żarełko całe szczęcie ,Camel twój też się nauczy taka kolej rzeczy nasze dziecieczki rosną ,jak te etapy rozwoju przeskakują jeszcze niedawno było raczkowanie a teraz bieganie ,nie maja nawet czasu zjeść .

Filipiamama- ja też mam przeczucie ,że to będzie siostrzyczka :)

Ewcia - będzie dobrze jeszcze troszeczkę ,ty na pewno dasz radę :)
 
Hej;)
Fiful śpi, a ja ogarniam obiad. Mąż już zmierza w kierunku domu tylko o księgową zahaczy więc można coś sobie fajnego na potem zaplanować.

Camel, powoli, powoli i zapomnisz co to karmienie cycem;) U nas już dwa tygodnie mija, trochę mi tego brakuje, ale z drugiej strony to chyba dobrze, że obyło się bez histerii. Ale u nas mm jest beee. Tylko w kaszkach.

A ja mam przeczucie na chłopaka;)
 
Fifowa jak bedzie chłopak to Fifulec bedzie w siódmym niebie, jak dziewczynka to pewnie Ty zachwycona, no bo sukieneczki, no i mała Fifulka jak dorośnie bo bedzie miała do ogladania kolegów brata.
Chłop urlop zaczał, póki co nie byliśmy jeszcze w biurze podrózy, fifka ile was ten tydzien kosztowal od osoby,bo tak patrze i ceny jak na 7 dni troche kosmiczne.
U nas pogodadziwna niby ciepło, ale zachmurzone niebo , no i czasami deszcz, strasza burzami z gradem to siedzimy blisko domu . Wybieramy sie na dniach d dinoparku do inwałdu.
Camel serio myslisz ze dzieci sie tak zachowują bo są rozpuszczone???
 
reklama
Wiolonczela, my płaciliśmy jakieś 2000 z groszami, ale te 4 gwiazdki co miały być to były chyba troszkę na wyrost. Rezydent potem tłumaczył, że to kategoria lokalna;) Ale nie było źle, bez luksusów, ale też bez skandalicznych zaniedbań;) No i my zarezerwowaliśmy dwa ostatnie miejsca w samolocie w czwartek, a w sobotę o 8 już lecieliśmy.

Mi jakoś teraz tak dziwnie myśleć o dziewczynce, bo przywykłam do chłopaczka w domu. Jak to mówi mój lekarz, wpływu na to nie mamy więc co rozpamiętywać. Co będzie to będzie;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry