reklama

Maj 2013 :):)

Halo jest tam ktos?? Filipia, Ewcia, Ormianka, Aniazetka...pobudka.....napiszcie co u was...
U nas jakaś gehenna ze spaniem od około tygodnia...młody budzi się co godzine z placze..podejrzewam ze wybudzą go zeby..a skoro juz nie spię to może cyca podoję..więc się wkurzyłam i bedzie stanowcze odzwyczajanie od nocnego dojenia..dziś będziemy walczyć wieczorem z butlą zamiast cyca..bo normalnie mnie wykończy tymi nocami...
 
reklama
Jestem, o dziwo dzisiaj mam wolne, bo wczoraj miałam korektę brwi i nie chciałam dzisiaj isc do pracy. My właśnie zjedlismy obiadek i zastanawiamy się czy pakować kampera i jechać gdzies na weekend, trochę straszą deszczami.
Camel mam nadzieję, że Jasiek przekona się do wieczornej butli.
 
Hej...

Elajar, dobrze że wyniki ok :tak:
Rysia, ja myślę że dobrze zrobiliście. Co swoje to swoje. Zupełnie inaczej będzie.

U nas mijają te dni jak u Elajar. Młode zaczynają być zagilane, starszak od 2 tygodni chodzi do przedszkola to i załapał owsiki i katar. Szybko. Jutro ma urodziny, ale nie robię żadnej imprezy, jakoś tak mi się nie chce, a i też nie ma gdzie. Suwaczek będę mogła zmienić haha :rofl2:
 
Dziendoberek
Zaginelam w lesnej dziczy;) pogoda sie dzisiaj skwasila, ale od jutra ma być lepiej, wiec zostane jeszcze na tydz. Odpoczywamy, a ja nadrabiam zaległości w lekturze. I to mi trochę czasu pochłania.
Rysia gratuluję... co do m. to ja go rozumiem rez tak nam z tymi szafkami, a juz troche z nimi mieszkam. Nam sie najprawdopodobniej uda wyrwac we wrześniu, ale tez do mieszkania teściów. Niby swoje, ale nie do końca:/ dobre i to, bo to nasze wymarzone skonczy sie budowac dopiero w 2016:/
Co tu dzisiaj robić. Macie jakieś pomysły na taką pogodę?
 
Hej kobietki.
Ja w weekend sama. M. pojechał do Lbn załatwiać ten zepsuty samochód. Mlody w żłobku juz caly dzien. Tylko przestał mnie teraz lubić. Jego ulubionym miejscem jest wózek bo tam przesiaduje w żłobku. Więc jak czyms sie "zestresuje" to lapie za wozek i chce zeby go sadzac. Pozniej nawet jak go chcę wyjac to kiwa glowa na nie i odpycha ręce. Posiedzi i dopiero jak sam zdecyduje ze chce wyjść to z niego wyslizguje. Podobnie z fotelikiem do karmienia.
Poza tym wlazi na krzesla i laduje się na wyzsze piętra, czyli stół. Czym oczywiście do szału i zawalu mnie doprowadza.

Elajar widac zdrowi wszyscy jak konie.
U nas katar juz 3 tydzien. Stary nawet goraczkowal wiec w Lbn zaliczyl laryngologa i w nagrode dostał 2 antybiotyki. Az mysle cY i my nie powinniśmy pojsc po konkretna terapie bo 3 tyg gestych glutow to lekka przesada. I u mnie i u Leona.
Rysia bedzie dobrze. M.sie swobodnie poczuje to i chetnie do remontu sie wezmie.
Ormianka tak myslalam ze Ty w dziczy siedzisz.
Ciekawe jak koosce urlop mija.
 
Ooo...Ewcia..jestes....no to niezle ci leos reaguje...moj nawet z ta ciezka du... nie wdrapie sie na lozko...a co dopiero na wyzsze partie..
Co do glutow tez bym na twym miejscu odwiedziła laryngologa bo to dosc uciążliwe...i moze ma jakas solidna podstawe..
Stary pojechal do "swoich"... ;-) jsk tam..nadal kreci nosem?
No właśnie..ciekawe jak koisce mija urlopowanie...
 
Jestem jestem. Czytam. Tylko nie zawsze powera starczy. Tak, tak. Juz niedługo pokończą wam się urlopy i podzielicie moj los :P
No m.dzis po zazyciu pierwszej dawki lekow wydalil z siebie morze glutow i mowi ze juz to parcie na skronie i czoło mu zeszło.
Ja sie sobie nie dziwie. W upalny dzien w biurze mam ze 30 stopni :/ jak sie zbiera na burzę to robie przeciąg, a na magazynie kolo 20 stopni a jak wleze do chłodni to 5. Wszystko oczywiście na biegu bez ubierania bo "tylko na chwilę". A juz jak w konferencyjnej puszcza klime to od razu w gardle sucho jakby mi stal kolek i palacy ból. Szkods mi tylko Mlodego. Trzech lekarzy go ogladalo w tym przeziębieniu. Nic nie wskazywalo na konieczność antybiotyku i tego sie trzymalam. Ze sam zwalczy. Szkoda by mi teraz bylo dawać mu jakis antybiotyk. Ale coś trzeba zrobić bo druga dawka pneumo juz nam minęła 2 tyg temu.
A apropo zlobka boi sie teraz obcych. Zabralam go we czwartek do pracy bo musiałam czekac na jedna dostawe. Wszyscy sie nad nim zachwycali a on podkowka i chce plakac. A pana z ochrony w tym calym umundurowaniu to juz szczegolnie.
 
czyli widzę ze wdrożyłaś się już na całego w robotę..a mnie dopiero czeka...w dalszym ciągu oczywiście szukam też innej roboty...ale cienko strasznie..wczoraj zaniosłam CV a ty facet mówi że jestem 230 składająca cv...szczęka mi opadla..a ja się dziwię że nikt nie oddzwania i nawet rozmowy nie proponuje,...
 
reklama
Rysia-dacie radę...na poczatek na 6 miesiecy...a potem mam nadzieje, ze na dluzej :). Milego pakowania :)

witam

u nas dzis Ania dala taki koncert podczas wysiadania z samochodu (bylismy u tesciowej na chwilke), ze chyba cale osiedle slyszalo. Mialyscie kiedys tak, ze chcialo sie zamknac oczy i zniknąc albo zapaść sie pod ziemie albo cofnac lub pogonic czas????? Ja dzis tak chcialam..... Anka tak wiszczala, ze nie wiedzialam juz jak zareagowac....czulam na sobie spojrzenia sąsiadow (bo w oknach na pewno siedzieli) i nie wiedzialam co zrobic. Po wejsciu naklatke znow sie rozwiszczala, a tam echoooo jak cholera, na dodatek na parterze mieszka mlode malzenstwo z malenkim dzieciaczkiem (na pewno sie obudzil), psy zaczely wyć i szczekac.... masakra.... P. wziął Tomka i poszedl na górę, a ja z Izą na rękach złapałam w koncu Anie za fraki i z jednym przystankiem dowloklam na górę (wyła, kopała, machala parasolką), ale dałam radę.... W domu histeria trwala jeszcze z dobre pół godziny, a potem złote dziecko znowu....
Jezuuuu, za jakie grzechy????? Czy ją coś opętało???? Juz sama nie wiem. Ostatnio zdarzaja sie jej dosc czesto wybuchy złości i to z byle jakiego powodu, a czasami ot tak sobie. Często tez wyżywa sie na bliźniakach...czy to z zazdrosci????????

głowa mi pęka z tego wszystkiego.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry