no heja
mi tez smutno, ze po calym dniu nawet nie musze sie starac zeby nadrobic czytanie........
No i plan na jutro to zakupy ciuchowe...dla mnieeeeeeee....nawet dzis moja mama poparla ten pomysl....tylko mąż sceptycznie nastawiony...phiiii
dzis mi kazał wrocic do domu na 12, bo on dzieci nie uśpi na drzemke....smiechu warte
Powiedzialam, ze wychodze rano (tak jak on wychodzi do pracy), a wroce po poludniu (tak jak on wraca)....niech robi co zechce....jedzenie przygotowane....Ania ewentualnie mu cos podpowie
dzis pierwszy raz po spacerze nie musialam biegac 2 razy zeby złożyć wózek...dzieciaki posadzilam na schodach i zlozylam wózek, zanioslam do piwnicy....siedzialy grzecznie jak aniolki....a potem udalo nam sie jedno pietro przejsc po schodach za rączki....potem to juz wzielam na ręće
robimy postepy
maluchy spaly 2,5 godz, az obudzialm zeby nie bylo za dlugo, a potem urzędowały na balkonie (szkoda, ze ten nasz balkon taki maleńki)....
mi tez smutno, ze po calym dniu nawet nie musze sie starac zeby nadrobic czytanie........
No i plan na jutro to zakupy ciuchowe...dla mnieeeeeeee....nawet dzis moja mama poparla ten pomysl....tylko mąż sceptycznie nastawiony...phiiii
dzis mi kazał wrocic do domu na 12, bo on dzieci nie uśpi na drzemke....smiechu warte
Powiedzialam, ze wychodze rano (tak jak on wychodzi do pracy), a wroce po poludniu (tak jak on wraca)....niech robi co zechce....jedzenie przygotowane....Ania ewentualnie mu cos podpowie
dzis pierwszy raz po spacerze nie musialam biegac 2 razy zeby złożyć wózek...dzieciaki posadzilam na schodach i zlozylam wózek, zanioslam do piwnicy....siedzialy grzecznie jak aniolki....a potem udalo nam sie jedno pietro przejsc po schodach za rączki....potem to juz wzielam na ręće
robimy postepy
maluchy spaly 2,5 godz, az obudzialm zeby nie bylo za dlugo, a potem urzędowały na balkonie (szkoda, ze ten nasz balkon taki maleńki)....
A najlepiej to jeszcze wyłącz telefon, żeby Cię nie nękali