reklama

Maj 2013 :):)

no heja

mi tez smutno, ze po calym dniu nawet nie musze sie starac zeby nadrobic czytanie........

No i plan na jutro to zakupy ciuchowe...dla mnieeeeeeee....nawet dzis moja mama poparla ten pomysl....tylko mąż sceptycznie nastawiony...phiiii
dzis mi kazał wrocic do domu na 12, bo on dzieci nie uśpi na drzemke....smiechu warte
Powiedzialam, ze wychodze rano (tak jak on wychodzi do pracy), a wroce po poludniu (tak jak on wraca)....niech robi co zechce....jedzenie przygotowane....Ania ewentualnie mu cos podpowie ;)

dzis pierwszy raz po spacerze nie musialam biegac 2 razy zeby złożyć wózek...dzieciaki posadzilam na schodach i zlozylam wózek, zanioslam do piwnicy....siedzialy grzecznie jak aniolki....a potem udalo nam sie jedno pietro przejsc po schodach za rączki....potem to juz wzielam na ręće
robimy postepy :)

maluchy spaly 2,5 godz, az obudzialm zeby nie bylo za dlugo, a potem urzędowały na balkonie (szkoda, ze ten nasz balkon taki maleńki)....
 
reklama
Elajar . co sobie kupiłas? fajnie, że tak dobrze idzie z maluchami , jeszcze trochę i same bedą śmigac po schodach , niesamowite to jak kobieta potrafi sobie poradzić, a chłop nie, myślą, że my z magii korzystamy , czy jak? Życze Ci zadowolenia z siebie, radości wiele w te Twoje urodziny, zrozumienia u mamy, rzadkiego widoku teściowej, pomocnego meża, szybko zdobywających sprawności fizyczne dzieci, co ich nosić nie bedziesz musiała.
Fifowa jak malutek pływa? - uspokoiłas sie?
 
Cześć dziewczynki, nie było mnie cały tydzień. Ale nie popisalyscie sie :-) dużo czytania nie było.
My na weekend pojechaliśmy do mariny w opolskie, super było, mnóstwo miejsca dla dzieci, znajomi, spokój.
Strasznie mi się nie chciało wracać do pracy.
Od poniedziałku do dzisiaj mieliśmy gości, więc nie miałam na nic czasu. Rano do pracy, wieczory z gośćmi, jeszcze trzeba było coś ugotować, więc ogólnie koszmar.
Ale od dzisiaj wieczorem, uwaga ... do wtorku jestem sama. M zabral małą do dziadków, ja nie mogłam bo w poniedziałek muszę być w pracy. Poplakalam sie jak odjezdzali, ale zamierzam się wyspać, posprzątać, bo przez te wszystkie wyjazdy w każdy weekend mama straszny syf, isc na zakupy i odpocząć. Ale już tęsknie za moim malenstwem.
Elajar spełnienia marzeń i cudownego dnia jutro, należy Ci się jak nikomu innemu. I nie waz się wracać wcześniej, jutro Twój dzień, wykorzystaj go maksymalnie.
Edit: cudownie napić się wina na tarasie i słuchać Toma Waitsa, nie martwiąc się, że mała sie obudzi
 
Ostatnia edycja:
Elajar, wszystkiego najlepszego. Właśnie, nie waż się wracać wcześniej :tak: A najlepiej to jeszcze wyłącz telefon, żeby Cię nie nękali :cool2:

Chciałoby się pojechać nad morze dzisiaj... Ale czy cokolwiek z tego wyjdzie to wątpię. Jutro jedziemy do ojca i po kafle do kuchni - jest zgoda co do jednych więc trzeba szybko brać.

Młoda zagilana i nie widać żeby miało przejść.
 
Elajar...100 lat sto lat niech zyje zyje nam!!!!! Kochana buziaki i najlepszego!!!! Wypoczywaj dxis i ciesz sie dniem!!! Ja i tak przewiduje ze szybko wrocisz bo pomimo tego ze rodzinka meczaca to jak ich nie kochac....i samotnie spedzac dzien...
Buziaki dla was..
 
Hej mamusie u nas dziś ciężka noc mała co chwile budziła się z rykiem nie wiem co jej było , nie wyspana jestem strasznie .
Pogoda u nas dziś upalna pewnie pojedziemy nad jaką rzekę zrobimy grilla odpoczniemy trochę od mamusi (tzn ja odpocznę ).

Elajar - sto lat ,spełnienia wszystkich marzeń ,i oczywiście miłego urodzinowego dnia :*
 
Cześć dziewuszki
My znowu ruszamy na działkę. A dzisiaj bedziemy spać na jachcie... he he... mielismy w tym roku nie wodowac, ale zrezygnowalismy z wakacji i pieniążki się znalazly:D jak będę miała kompa to wrzucę fotki.
Ech... z tym moim pisaniem słabo... postaram się poprawić. Tylko te ksiazki mnie pochłaniają wieczorami i potem sil juz nie mam.
Jeny ze spaniem tez mam problem. Zaczynam się stresowac powrotem do pracy... wiem, ze jeszcze sporo czasu, ale jakos wewnętrznie juz przeżywam. A to mamy sie przeprowadzic, a to rozkopali mi całą trasę do żłobka, Wojtek nadal nie spi sam:/ ech...

Dobra lecę... buziole

Elajar wszystkiego naj:)
 
Zazdroszczę Wam tych działeczek. U nas niby teściowie pod miastem mają dużą działkę, tatuś też w domku mieszka, do tego babcia ma działkę nad zalewem, ale tak się wszystko układa, że nie ma gdzie nawet dziecku basenu rozłożyć. Żeby choć ktoś ze znajomych miał gdzieś jakąś działeczkę, a tu lipa. Sami się rozglądamy za działką, ale podjąć decyzję ciężko.
Na razie Fifi śpi, a potem dalej gdzieś wyruszamy. Niby się nie nudzimy, ale chciałabym gdzieś usiąść, zrobić grilla czy poczytać książkę.
 
reklama
Ja też działeczek zazdraszczam i też się rozglądamy..ale nie ma żadnej fajne w okolicy, ajak jest to liczą sobie tyle że szkoda gadać..a marzy mi się taka własna, by malutek mógł się wyhasać do woli...
a do tej pod lasem daleko bo ponad 70 km..więc nie chce się jezdzić..szczególnie jak są upały..

Ciekaw jak Elajar spędza dzień :-) mi to w taki upał nawet nie chce sie wychodzić....ale muszę ..bo sie wędlinka zkończyła młodemu...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry