Witajcie dziewuszki!
Ja kolejny tydzien musze przesiedziec w domu

Wczoraj dialog podjety z porcelanka o 4:40 rano zakonczylam o 18:00

Nie jest to zdecydowanie moj zywiol...Dzisiaj zaczynam podobnie.Do tego cholerny bol glowy i szaro-bura pogoda za oknem.Pelna optymizmu musze jechac dzisiaj znowu z Malizna do lekarza bo stan podgoraczkowy i kaszel sie utrzymuja od 1,5tygodnia.
Wczoraj bylam u swojego gina ale nawet go nie widzialam tylko zobaczyla mnie asystentka i nie pytajac o nic poszla po zwolnienie dla mnie.Bylismy z kotem po wyniki i nie jest zle.Dostal 2 zastrzyki i jakby nowy duch w niego wstapil.Kamien z serca...Ale zrobil im tam taka awanture ze hej! :-) Chociaz ja myslalam,ze i tak bedzie gorzej.Tylko jak go weterynarz chcial uspokajac zakladajac mu recznik na glowe to dostal furii.A ja sie spodziealam furii od wejscia do wyjscia. :-)
Eklerka...Ty to tematem zarzucisz...Nie ma co :-) Temat tesciowej to ciezki temat.Jak mieszkalismy w Pl to niby bylo spoko.Na kazdy telefon bylismy zawsze

dwiezc,przywiezc,umyc okna,zakupy zrobic itd...Tesciowa zasadnicza do bolu,moralnie krystaliczna,poukladana.I jeszcze jak przyjechalismy telefony codziennie jak Malizna i co u nas,jak u niej i kto wygral w Familiadzie....;-) Az "sprawa sie rypla" i to w Swieta zeszlego roku.Narozrabiala strasznie.Nie bede wchodzic w szczegoly ale oklamywala swoje dzieci od ponad 10 lat.Jak wszystko wyszlo to jeszcze sie obrazila.Nie interesuje sie w ogole Zuza.Nie dzwoni nagle.A jak maz probuje zadzwonic do niej to w ogole mowi mu takie rzeczy,ze ja nie wiem czy ona zwariowala?!U nas ciezki temat i calkiem na czasie niestety

Tesc i moj tata niestety w lepszym swiecie.Wiec imona chlopiece o prostu po ojcach-to juz w pierwszej ciazy postanowilismy.A moja mama bywa upierdliwa do granic wytrzymalosci.Poza tym jest nieomylna...Smiejemy sie ze hierarchia jest taka:jest Bog,pozniej jest Rudy z CSI Miami(hehe) a pozniej Mama.Trzecia po Bogu.Trzeba caly czas kontrolowac czy jeszcze nie wlazla nam na glowe

Za to jest super-babcia i pomaga nam we wszystkim jak tylko moze.Cos kosztem czegos
Ja bede cwiczyc Citrus! Od poczatku chcialam.Na aquaaerobik dla ciezarnych tez chce sie zapisac w nowym roku

Myslalam o jodze tez.Jak jakos nam sie wszystko pouklada to tez bede jezdzic.
Z nowosci

uchna mi kolana.Czasem.I bola.Glownie lewe.Ma ktos cos takiego?