reklama

Maj 2013 :):)

reklama
cześć moje Kochane.
a ja tak jestem rozwalona, ze siedzię i ryczę w pracy.
najpierw przedszkole , później dziad jeden w pracy.
zadzwoniłam do męża z rykiem on mnie pyta czy coś z dzieckiem ,a ja nic tylko rycze.
teraz do Was też piszę i rycze :(
 
Aska to ja podobnie jogurt i jabłko do 17, może przetrwam :-) a może znajdę coś słodkiego w pracy jak dobrze pobuszuję ;-)

Framama głowa do góry, wyrycz się skoro tego potrzebujesz i myśl pozytywnie aby i takie emocje odczuwało Twoje maleństwo w brzusiu.
 
Mnie omijają szerokim łukiem burze hormonalne. Psychicznie czuję się jak zawsze, może raz miałam gorszy dzień, że płakać mi się chciało, ale to było dosyć dawno i przeszło bezpowrotnie,mój M postawił mnie na nogi. I mam nadzieję że tak zostanie do końca ciąży ;)
 
Weź tu nie płacz jak te łzy po prostu leją się z oczu, ja wczoraj nie mogłam ich powstrzymać... Dwa lata temu moja szwagierka była w ciąży (też urodziła w maju:-p) i pamiętam że szwagier cały czas się żalił mojemu D że ona ryczy i ryczy, kiedy ma powód i kiedy go nie ma:-) (ja w I ciąży tego nie przechodziłam) i dopiero teraz ją rozumiem:sorry:
 
Powiem Wam tyle...zarażacie cholera tym płaczem:no::no::no:
żeby popłakać się na reklamie tv....pocieszam się tym, że po ciaży wsio wróći do normy;-)
Trza się wziąć za robotę....zaczynam od najbardziej przyjemnych rzeczy czyli prasowanie;-) hmmm ze 4 pralki się uzbierały!
 
reklama
Kitka zapraszam do Warszawy, skoro lubisz prasowanie:-p w mojej szafie uzbierało się już chyba z 10 prań, w szafkach pusto, a dziewczyny zaczynają wyciągać wymiętolone koszulki:zawstydzona/y: Dla mnie prasowanie jest jednym z najgorszych domowych obowiązków ... wręcz nienawidzę.

Kaja nom pokręciło.:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry