Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wiec moze warto sprobowac?
),bluzce z dlugim i na to bluza.A jak mam posiedziec to jeszcze najchetniej pod kocyk :-) I zimne stopiszcza i tak.
Plan co do porządków częściowo zrealizowałam
dzisiaj dalsza część
Wolę nie sprawdzać, bo aż się bojękitka_86 - usmiałam się z Twojego snu hehehehehehehehehezjadal koniki
polne? Ciekawe co sennik by na to powiedział![]()
ale co się dziwić moim snom jak ten czubek non stop ganiał za mną z jakimiś robalami
nawet jak już nie byliśmy razem i wyjechaliśmy całą paczką na Kaszuby to po polu gonił mnie z pająkiem w ręku
teraz się z tego smieję ale wtedy darłam się jak opętana:-)Mam pytanko do Mam, które mają dzieciaki starsze już niż mój Antek: kiedy Wasze pociechy zaczęły przesypiać całe noce? Tak bez przyłażenia Was do łóżka, wołania o picie, smoczek itd? Bo Antos ma takie lepsze i gorsze okresy.. raz jest już całkiem dobrze, a teraz np. od kilku dni budzi się ok. 2-4 i jest wyspany i zadowolony.. i najchętniej by się bawił..a ja umieram... Dodam, że już przeszliśmy na 1 drzemkę w dzień, żeby tego snu miał mniej... Kurczę, no chciałabym, żeby do maja jakoś się "ustabilizował" z tym spaniem...
Zasypiała o 20 i do 6 spokojnie kimała. Jak skończyłą rok, chodziła spać o 19 i tak do 8, a w ciagu dnia potrafiła robić jeszcze 4 godzinne drzemki:-) moją psiapsiółę wtedy szlak trafiał, bo jej córa (miesiąc starsza od Majki) darła się pół nocy, a w dzień w ogóle nie spała;-)ach dziewczynki, ja tez rozumiem te Wasze smuty...
ja dzisiaj drugi dzien co funkcjonuje w miare, od dwoch bitych miesiecy ryczalam dzien w dzien, wszystko zle, matka jestem zla, kobieta tez, S ciagle nie ma w domu, dziecko mnie nie slucha...i jeszcze miliard innych powodow..a jaka potwora jestem brzydka, masakra
wiec...postanowilam, ze sobie wmowie , ze jest inaczej...kiedys chodzilam troche do psychologa, i on twierdzil, ze jestesmy wlasna mysla, ze zycie tworzymy swoimi myslami...i tak to sobie wmawiam , ze zaczynam z powrotem wierzyc..
a z tak bardziej przyziemnych rzeczy, to za miesiac przeprowadzamy sie z mieszkania do domu... zrobilismy mala kalkulacje jak sie zmienia nasze koszta utrzymania i z tego powodu zryczalam sie jak durna...bo w mieszkaniu nie martwie sie ogrzewaniem, a tam jak sobie wlacze i zaplace to mam cieplo, jak nie to nie(mamy wszedzie podlogowe), pozniej woda, wywoz smieci, i cala masa innych kosztow zwiazanych z utrzymaniem domu...troje dzieci poza tym..
i stalo sie to tak powaznym powodem do ryku, ze moje, trzy dni...


no chyba, że planuje wybudować bunkier na innym świecie
?
!
..aaaaaa czyli hormoniska szalały:-)