reklama

Maj 2013 :):)

reklama
Olga na serio z ta suszara?Ja bym nie wpadla na to,ze nie moge bez niej zyc...Ale mieszkamy w szeregowce:my mamy pieterko i sasiadow na dole.I mamy wspolna pralnie.I Helunia(cudowna kobieta!moja kolezanka w wieku mojej mamy)ma suszarke.I jak nieopatrznie wrzuce pranie w tym czasie co ona to zasze wrzuca nam rzeczy do suszarki.Albo jak mam wiecej to sobie wrzucam jak widze,ze skonczyla.I pozniej tylko wyjmuje i skladam!Sa mieciutkie,pachnace i gladkie.Wiec nie wiem skad ta roznica?Teraz sie zestresowalam,ze nie spelni moich oczekiwan...

Witaj Madziara!Milo Cie u nas goscic :tak:

Ja chce wreszcie poczuc sie jak czlowiek dzisiaj.Jakies sugestie?Moze sie rozbiegne i uderze glowa w sciane?A nieee...przeraszam.W ciazy wstrzasy nie sa wskazane :sorry: To moze...no wlasnie.Co z tymi podpowiedziami? :-D
 
Kurka słabo mi sie zrobiło przy tym prasowaniu:-(chyba pora na małą przerwę. W głowie mi się tak kręci, że literki na klawiaturze widzę w 3D....i po co tu do kina chodzić na 3D :-D
Ja prasuję wszystko co się nawinie :zawstydzona/y:ściereczki, ręczniki, jeansy...dosłownie wszystko oprócz beretów z gumkami, gaciorów i skarpet:-) aż tak mnie ,,jeszcze,, nie potrzepało:-D
 
Kaja, nic dodać, nic ująć do Twojej wypowiedzi :tak:

Słuchajcie, opowiem Wam historię. Siedzę z łzami na czubku nosa, no ale nic tam. Całe lato olejowałam włosy, dbałam itede itepe. Od września nie mam czasu, żeby rano posiedzieć z olejem na włosach przez dwie godziny i moje włosy są JAK SIANO. Suche, wstrętne, nie da się rozczesać... Tragedia. Więc gdy skarby moje siwowłose rozczesały mi dzisiaj te moje kudły, pomyślałam: "Pi**dolę, idę do fryzjera!". I zaczęłam maraton. Poszłam do jednego z takich rozsądnych cenowo - za podcięcie końcówek 35 złotych, taniocha. Kolejka na 3 osoby. Poszłam do drugiego - fryzjerka będzie dopiero po 12-tej. Poszłam do trzeciego - za końcówki 50 złotych (chyba musiałby mnie Bóg najjaśniejszy opuścić, żeby za podcięcie pięciu centymetrów zapłacić pół stówy). Weszłam do czwartego - baba paliła papierosa (!!!). Jak szybko weszłam, tak szybko wyszłam. Piąty był zamknięty. Wszystko w okolicach mojego bloku! W końcu się wk**wiłam, poszłam na pocztę odebrać książkę do recenzji ("Rzeźbiarz" od Prószyńskiego i S-ka) i wróciłam do domu. Wchodzę i w płacz. I tak chlipię do teraz. Włosy nie podcięte, końcówki porozdwajane, połamane, w życiu nie miałam tak zaniedbanych włosów.Oczywiście mam ochotę wpełznąć do mysiej dziury i zdechnąć.
 
Mdła - no ja niestety mam takie doświadczenia... choć pamiętam, że np. w takich pralniach ogólnodostępnych kiedyś w akademiku używałam, i było OK.. W każdym razie nawet jeśli nie używam jej do większości ubrań, to i tak fajna sprawa - przynajmniej tej "drobnicy" nie muszę wieszać i zbierać...

Madziara87 - witaj! tez masz termin na maj? Napisz coś o sobie :tak:

Citrus
- jak napisze, że są poważniejsze problemy tego świata niż niepodcięte końcówki to pewnie w tej chwili i tak mi nie uwierzysz ;-) Może zrób sobie teraz jakaś super maseczkę z domowych produktów (żółtko?piwo?) a jutro się uda z fryzjerem?
 
Nie chcę czekać zbyt długo na wizytę, więc odpada. Ale dziękuję za propozycję ;-)

Olga, słoneczko, ja wiem, że dzieci na świecie głodują, Autonomia Palestyńska się sypie, matka Madzi w końcu została odnaleziona, ale i tak niewiele mnie w tym momencie pocieszy :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry