hej, nie nadrabiam, bo na oczy nie widzę... leje mi sie bez przerwy...
można w ciaży sinupret? tantum verde do ssania? wapno?
masakra... my robimy urodziny w następną sobotę, moze się wykurujemy... Zosia zapalenie oskrzeli, mama już na antybiotykach i sterydach, tata chory, J. chory, ja chora... ja na szczęscie nie mam gorączki, wiec to pewnie mega pzreziębienie tylko... siedze w domu dzisiaj, nie wiem czy jutro pójdę na to USG, we wtorek ginek i w (_,_), powiem że chcę na zwolnienie, zobaczymy czy da... Zosia na razie u moich rodziców bo pediatra powiedziała, ze mam się do niej nie zbliżać, zeby nie mieszać wirusów czy bakterii... bo wygląda, ze ja mam co innego... dzwoniłam wczoraj, bo mówię, ze skoro i tak jestem chora, to jeden pieron, zabierzemy Zosie, niech sie moi rodzice kurują i odpoczną... a ona, ze nie
no i samam nie wiem, czy jej słuchać zcy nie... rodzice już ledwo ciagna, oboje chorzy i Zosia na dodatek... nagotowałam wczoraj lecza i mięcha, J. pojechał zawieźć, to chociaż będą mieć obiad... ma im jeszcze zakupy na weekend porobić...
J. tez dzisiaj nie w pracy, bo do kompletu rozjechało się serce jego ojca i zawozi go dzisiaj do szpitala, nawet nie wiadomo czy zostanie w szpitalu czy nie... to już nie wiem kto będzie tam jeździł, bo przecież oni ze Skawiny, matka codziennie pewnie nie da rady bo też leciwa już - 73 lata..
no kurde jakaś masakra, ale damy radę... ja mam nadzieję, ze jak to nie ten wirus co Zosia, to sie podniosę pzrez weekend... J. już też troche lepszy, choc chyrla niemiłosiernie, ale nie ma już gorączki i do pracy chodził...
z Zosia też już trochę lepiej, choć ma problem z odpluwaniem, ale ponoć sie ładnie odrywa... w poniedziałek albo wtorek kontrola (jak skończy antybiotyk)...
no to pomarudziłam
najlepsze, ze nie widze co napisałam, bo mi oczy zalewa
więc wybaczcie ewentualne błędy...
zdrówka dla wszystkich!!!! niech juz kurde przyjdą mrozy, to wybiją to dziadostwo
zapomniałam napisac, ze te zajecia gdzie chodzi Zosia są odwołane w piatki a w pozostałe dni z dwóch grup zrobili jedno - za mało dzieci, tyle chpruje...
Zapominajko, syrop z cebuli - a ile tego cukru? w zyciu nie piłam i nie robiłam, wiec spróbuję, nie zaszkodzi a moze pomoze...