reklama

Maj 2015

reklama
Powoli też się oswajam z myślą, że przeżyję, jak zrobię sobie dziarę za rok, nie teraz.
Początkowo byłam załamana! Czekałam od maja! Miałam termin na 10 listopada.
To miał być mój zmarły w maju pies i rajska jabłoń, na pół nogi.
Ech..
Wczoraj potwierdziłam swoją rezygnację z terminu.
Tatuażysta mnie pociesza, że przecież on się nigdzie nie wybiera i spokojnie możemy to zrobić za rok.
Ale ja chciałam już teraz... :-(
Czas się uczyć cierpliwości, bo będzie potrzebna nie jeden raz. Zwłaszcza przy maluchu.
 
Hejo
U mnie nastroj taki pośrodku ani zbytniej energii ani zmęczenia jednym słiwem szału nie ma ;) pogoda do dupy a miało być tak ładnie :/
No nic póki jakiekolwiek chęci są trzeba coś zrobić... tylko co ??? Hehe
 
Nic mi się od rana nie chciało tylko spać i spać,jednak obiad trzeba zrbić i iść na zakupy,tak też zrobilam :) wyciągnełam lenia z domu(moją wspaniałą 14) i poszłyśmy na zakupy i.... przestała mnie boleć głowa,spać mi się odechciało i już obiadek podszykowałam:) pomimo pluchy,poprawił mi się humor i jest juz ok,czyli spacerek zrobił mi dobrze:)
 
Cześć mamuśki:-) Ja również jestem majówką termin 7 maj. Podczytuje Was codziennie chyba od pierwszych stron, wcześniej nie miałam odwagi pisać bo bałam się, że z moje szczęście nie będzie długo trwać, ale jest malutkie serduszko <3 A tak o mnie: jestem 26 letnia mamą prawie 8letniego synka, drugiego Aniołka mam w niebie a teraz mój trzeci skarb rośnie we mnie (po cichu liczę na córeczkę). Jestem z okolic Wrocławia. Jestem po plamieniach na przełomie 6 tyg ciąży i od tamtej pory biorę luteinę podjęzykową, do tego mam pooperacyjną niedoczynność tarczycy. Obecnie na l4 staram się duuużo odpoczywać. Trzymam za nas wszystkie mocno kciuki i mam nadzieję że przyszły maj będzie dla nas najpiękniejszy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry