reklama

Maj 2015

Hej Dziewczyny :)

Co do facetow to ja mam akurat na odwrót. Moj skacze nade mna jakbym byla jajkiem i powiem Wam ze jest to jeszcze gorsze niz gdyby mial mnie gdzies. Nie pozwala nic mi zrobic, sprzata, gotuje zajmuje się mala, sprawdza czy aby dobrzr sie odzywiam, o witaminach to on pamieta a ja nie :p nie powiem ze na początku mi sie to nie podobało ale z czasem zaczelo mi tyłkiem wychodzić.
Powiem Wam jedno :) baba jest baba i nigdy jej sie nie dogodzi :p zawsze bedzie cos jej przeszkadzac :)
 
reklama
Asiula24 hehe, dobre!

AnnamAria89 do wyeliminowania jest dużo produktó. Miałam 2 koleżanki z cukrzycą ciążową i ich menu było mega zdrowe, tabelki z indeksem glikemicznym - masakra.
 
No u Ciebie jest trochę inna sytuacja niż u mnie ;) mój pracuje nocki - 6h i wraca do domu, spi do 15, wszystko podane pod nos a i tak sam z siebie nie pomoze nic, moge na palcach jednej reki policzyc ile razy mi ppmogl cos nieproszony, a burdel potrafi zostawic w swiezo posprzatanej kuchni i isc montowac video do pokoju i miec wszystko w tyle. I tak codziennie. Z dzieckiem też się nie pobawi, czasem ją na plac zabaw zabierze ale pozniej mi to wypomina wlasnie w takich sprzeczkach, a przeciez to rowniez jego dziecko. Jego obowiązek. Tak samo jak raz na jakis czas pomoc w domu. Ale kiedy o tym wspominam to na mnie naskakuje i mowi ze lracuje nocki - 6h, i pozniej spi kolejne 9h i reszte dnia spedza przy komputerze, gdzie ja sypiam po 7h i caly dzien w ruchu, w ciazy, z ciazowymi dolegliwosciami. Ale tego to już nie rozumie, mimo ze widzi i mowie mu ze mi ciężko - ma to gdzies. Widocznie nie nadajemy sie do bycia razem, on sie meczy ja sie mecze. Bez sensu.

Moj jest podobny tylko pracije normalnie 8 h w dzień. Ale jeszcze do tego ciaze ciezko przechodzi i nawet jak go poprosze o cos to pptrafi mi wrecz odmowic. No niesety na niego dziala tylko jwdna metoda. Ja nic nie robie i przyrastamy brudem. A ze on raczej porzadko lubny to sam zaczyna sprzatac. Wiec ja mu wtedy pomagam. Jak on siedzi i zbija baki to ja tez. Z dzieckiem malutkim jest gozej bo trzeba przy nim robic. Ale resze moze robic tatus jak chce jesc albo majtki miec czyste :p
 
Wiem ze moj źle reaguje na ciaze, boi sie dodatkowych obowiazkow zwiazanych z dzieckiem i tego ze bedzie nam jeszcze ciasniej. Poza tym jest zdsiwony moim stanem bo pierwsza ciaze lepiej przechodzilam na pocztaku. A jak sie juz brzuszek pojawil to bardziej o mnie dbac zaczynal. A teraz mi źle juz na poczatku a on tego nie łapie. I w sumie ja to rozumiem nawet jesli mnie to wkurwia. A jesli chodzi o predyspozycje to tak samo jak sa kobitki co rodza w 3 godzinki tak sa takie co rodza 3 dni. Dokladnie na tej samej zasadzie sa takie co w ciazy maja pałera i hormony dzialaja jak dopalacz a sa takie co zdychaja, zygaja i nie wiedza jak mają na imie.
 
A jeszcze o witaminach bylo. To chciala bym wycofac mylny poglad ze witaminy nie zaszkodza . to nie prawda . przewitaminowanie jest groźne moze powodowac np. patologiczne duzy wzrost dziecka. Wiec jesli w dziecie jest duzo witamin z owocow i warzyw ti bez zalecenia lekarza teraz witamin bym nie brala.
 
Cukrzyca to nie tylko ograniczenie do zera słodyczy nie można makaronów białych, pieczywa białego, masła, mleka pow 2procent, serów żółtych, owoców z dużo zawartością cukru, warzyw nie których itp...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry