reklama

Maj 2015

reklama
Ja to Wam zazdroszczę tych snów. Czy chcę czy nie lekarz zakazał seksu póki co do następnej wizyty czyli 3 tygodnie. Możecie sobie wyobraźić minę mojego chłopa. :sorry:
 
Ja nie pogardzę snem erotycznym.
U mnie libido zdechło. Mąż już powoli marudzi.
Podczas urlopu kochaliśmy się po kilka razy dziennie każdego dnia (jak za dawnych czasów).. I tak nam się ta ciąża pojawiła. :zawstydzona/y:
A teraz nagle koniec i nie ma nic, bo ja nie mam ochoty.
Zawsze miałam duże wahania libido. W pierwszej połowie cyklu byłam napalona niczym kotka w rui, a potem seks mógł dla mnie nie istnieć aż do kolejnej @. Wtedy sobie mógł facet wydedukować, że jeszcze tyle i tyle dni zostało do powrotu mojego libido. A teraz?
Lipa.
Mnie samej tego brakuje (tak psychicznie), ale nie mogę się zmusić.
 
Oj dziewczynki czytam a tu o snach erotycznych. Mi niestety gin zakazał i mój ukochany cierpi, nie dość że pracuje za granicą to się męczymy to jeszcze teraz nam nie wolno. jak przyjechał to masakra ale jak nie można to nie. A co do bóli brzucha po snach erotycznych to chyba wynika z tego że jak sie podniecamy to macica dostaje skurczy a to jest niebezpieczne dla tych które muszą zrezygnować z sexu no i z pieszczot też nie wolno. musimy być twarde laski:-)
 
Dziewczyny u mnie też lipa z seksem, bo padam ok godziny 20 później jak się mąż przytula to mam takie nerwy że jakbym mogła to bym go pogryzła :( Kolejna rzecz to ból brzucha po, wolę tego unikać.
Mam jednak nadzieję że będzie tak jak w w pierwszej ciąży, w 2 trymestrze libido skoczyło
ze zdwojoną siłą i tego się trzymam kobitki. A że teraz maz chodzi naburmuszony to trudno :(
 
Ha muszę mojego przed kompa zagonić i mu pokazać, że nie jestem wynaturzona tylko "0" libido to normalka. U nas też posucha aż trzeszczy :P Sny erotyczne mi się skończyły, dla odmiany teraz śni mi się cały czas robota :crazy: ale to taki stresujący czas.

Tak notabene chłopów jeszcze- mój cichociemny był, nic się nie odzywał aż nagle zaczął z jakimiś niusami wyskakiwać. Okazało się, że bidula pół internetu przeczytał żeby się dowiedzieć coś o tej "naszej" ciąży a ja go bezczelnie posądzałam o obojętność. Oni się serio przejmują tylko trochę inaczej. Zupełnie inaczej pojmują emocje a nami nie oszukujmy się, teraz w dużej mierze rządzą hormony. I nie, nic nie wygasa z czasem....ja ze swoim jestem prawie 11 lat i codziennie kocha coraz mocniej.
 
U nas tez zakaz sexowania no ale poki bralam ta luteine pod jezykowo i wymiotowalam dalej niż widzialam to moj P nie narzekal. Od wczoraj czuje sie lepiej a moje libido raz dziennie sie odzywa. Jesli akurat jest okazja to cos z tym robimy no ale jesli nie mozemy no to d*pa bo potem mi sie odechciewa :p

W ciazy z Oliwia mialam na odwrot, zakazu sexu nie bylo a libido bylo nizsze niz 0. Ale tak jak mówię babie nie dogodzisz! Jak moze to jej sie nie chce a jak ma zakaz to szaleje z ochoty :)

Co do snow to ja erotycznych poki co nie mam ale za to często sni mi sie malenstwo. Ostatnio snilo mi się ze karmilam piersia przez nasadke i ze ta się wydluzyla jak trabka i moglam przez nia patrzec jak mleko sika do buzi dziecka o.0
 
reklama
A z tym bólem po to jest tak ( pytałam gina): orgazm powoduje delikatne skorcze macicy, ale o calkiem innym podlozy niz porodowe tak wiec orgazm porodu nie wywyola. Dziecko odczowa to jak przyjemne bujanie. Problem jast na poczatku ciazy jak macica sie nie przyzywczaila do tego ze rosnie ( z tad to pobolewanie po) i jak jest kwiak lub odklejajaca sie kosmowka /lozysko. Bo wtedy jakiekolwiek skorcze moga spowodowac pekbiecie krwiaka czy dalsze odklejenie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry