• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maluszkowe i nasze zakupy.

o lozeczkach turystycznych juz sporo tu bylo :-D I wiele dziewcyzn jednak porezygnowalo... Moj Jas tez sie zawsze wiercil i rzucal w nocy i jescze do niedawna mial ochraniacz na szczebelki, a wlasciwie to dwa ochraniacze - na tyle dlugie ze byly na cale lozeczko :tak:

Emmaliungi sa super :tak::tak::tak::tak: klasyczny wyglada i niezawodnosc :tak: dosyc ciezki (jak kazde z pompowanymi kolami) ale super sie podbijaja :-)
 
reklama
:-) Mój M nawet nie chce słyszec o wózku w którym kółka sie nie skręcają;-) Ale podoba mi sie ten model:tak: Choc my kupimy ze skrętnymi przednimi;-)
ja dokąd jestem w ciąży to oglądam wszystkie kobitki z wózkami na mieście :-D i doszłam do wniosku, że nie chcę bez skrętnych przednich kół, jak widzę, że za każdą zmianą kierunku muszą ten wózek przestawiać, to mi ich żal :baffled:(choć pewnie można się przyzwyczaić)
 
No właśnie... A ja jeszcze po dwóch operacjach kręgosłupa i nie wyobrażam sobie dźwigania wózia i przestawiania go na zakrętach:-D Zresztą kierowałam takim ze skrętnymi jak opiekowałam się dzieckiem i naprawdę cudownie się jeździ:tak:
 
reklama
Skretne kola to kwestia jak wszystko - gustu. Ja mam dwa , a mialam trzy wozki dla Bartka. Kazdy z skretnymi kolami i w kazdym sobie te kola blokuje i blokowalam.
Nie podnosze wozka zeby zmienic kierunek ,naprawde , a juz napewno nie tego z pompowanymi kolami :) Mnie te skretne kola wkurzaja, przydaja mi sie tylko w jakis sklepach czy centrach handlowych ale tam akurat z dzieckiem zadko chodze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry