reklama

Mama u lekarza

Golimek miło usłyszeć takie słowa :-):tak:
Ja mam tak ,że jeśli o którejś myślę ..to zazwyczaj sie pojawia na drugi dzień ..nie wiem czy to przypadek ,ale zdarzyło mi się to już kilka razy :-D:-D:-D

Megusek
a jak u Ciebie ( może ją wywołam) :-p
 
reklama
Asus no jednak mam nadzieję , że nie będą czekać z tą cc u ciebie jeszcze tydzień. A może mały jest jeszcze mały , stąd przesunięcie terminu do 39 tyg.

Larkaa czyli co? Pojadłaś, popiłaś i troszku lepiej?

martussa oj ja też zaczełam puchnąć. Twarz zmasakrowana ...dobrze, że na miasto nie muszę wychodzić.

golimek u mnie leczenia ciąg dalszy. W sumie to takie przeziębienia to tylko trzy przechodziłam w tej ciąży. I raz bieguna z wymiotami.Ale jak tu nie chorować jak jeden maluch z przedszkola przynosi zarazki, drugi ze szkoły.Swój osobisty dzisiejszy urok wklejam na zamkniety.
 
-j- pewnie, że lepiej, cały dzień skaczę pod sufit, łapie siły, a wieczorem to bazuką w łeb bym sobie strzeliła.
Od dziś modlę się do Św. Gerarda o poród :)
:D
 
Larkaa- to masz- hmm- cały czas słowem przesrane??!! ;-):-(
a ten Święty to od porodów jakiś?? bo i może ja bym zaczęła tak cichaczem....

ja rozcinam skarpetkom ściągacze...:zawstydzona/y:

w międzyczasie umyje podłogę... bo jak siądę i patrze na nogi to się tylko wkur... umyłam już okna, więc idę za ciosem... jeszcze roladki zrobię na obiad... jak siedzę za dużo to za dużo myslę...

-J- ryjek też mam dość nie mój :zawstydzona/y: ale mimo wszystko wyszłabym sobie do ludzi... taka pogoda... ach...

co z Meg??
 
to może tak urządzimy jakieś zbiorowe modły hehe:-D ja już też chciałabym żeby Malutka się wykluła..zaczęłam puchnąć:wściekła/y: palce od nóg mam jak serdelki normalnie..w nowym numerze M jak mama jest napisane żeby robić okłady z liści kapusty na spuchnięte nogi..co wieczór robie i co???d*** nic nie pomaga..ręce na szczęście nie spuchły..obrączka i pierścionek włażą bez problemu..:sorry2:
 
na spuchnięte nogi w ciąży mi pomaga spacer. Bo nie pamiętam jak to tam jest, ale nogi puchną jak ma się mało ruchu. Krew jakoś wolno płynie i coś tam coś tam. Jak chcecie to sobie gdzieś poczytajcie.
Martussa82 coś pisałaś, że ci paluchy u rąk drętwieją, to z powodu opuchlizny. Woda zalegająca w naszych tkankach, która na coś tam uciska i dlatego drętwieją nam paluszki. Ja już się przyzwyczaiłam do ciągle zdrętwiałych palców :-D:-D:-D, a doktorek powiedział mi, że w lutym powinno minąć :-D:-D:-D. Żartowniś z niego.
 
to i ja sie zapisuje do tych spuchnietych :angry::angry::angry::angry:
kostek juz nie widac, uda ocieraja o siebie, oczu tez ledwo co ktos moze u mnie zobaczyc... bleeeeee:crazy:
ja chce juz urodzic aby juz ta opuchlizna schodzila !!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry