reklama

Mama u lekarza

no u mnie są jakieś objawy zbliżającego się porodu: szyjka skrócona, główka gotowa do wystrzału. W środę znów, w piątek też jak nic się nie wydarzy, a jak do piątku Intruz nie wylezie to doktorek wręczy mi skierowanie na patologię. Chyba z nim pogadam, że może by to jakoś inaczej załatwić. Bo ja nie chcę do szpitala!!!!!! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
kurna Intruz! Ty się nie wygłupiaj, bo mamę denerwujesz.

Poza tym nie dziwię Ci się, ja też nie chcę/nie chciałabym iść do szpitala ;/
Mam taki cichy i misterny plan, że najwcześniej do szpitala dam się wywieść tydzień po terminie (od tego najpóźniejszego terminu).
 
no u mnie są jakieś objawy zbliżającego się porodu: szyjka skrócona, główka gotowa do wystrzału. W środę znów, w piątek też jak nic się nie wydarzy, a jak do piątku Intruz nie wylezie to doktorek wręczy mi skierowanie na patologię. Chyba z nim pogadam, że może by to jakoś inaczej załatwić. Bo ja nie chcę do szpitala!!!!!! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Dasz radę do piątku;-) Musi Cię poprostu ten Twój Synuś potrzymać trochę w niepewności i zrobić klimat:rofl2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry