No i ja się witam dalej w dwupaku... nic sie nie zmiania, więc pewno jutro w szpitalu czeka mnie ten masaż szyjki... nic nie poradze na to... Aga tu nie robią cesarki tak jak w Polsce, tylko każą rodzic naturalnie do konca a cesarkę to zrobią już w ostateczności jak dziecku tętno słabnie lub jak jakieś inne zagrożenie jest dla dziecka lub matki, więc najpierw człowieka porządnie wymęczą i dzidziusia też a później jak już nie ma wyjscia to z łaski zrobią cesare... więc wole mysleć, że jednak SN jakoś sie uda...
Martussa ja mam nadzieje,że już dziś tu sie nie pojawisz i dopiero za kilka dni wrócisz już z Hanią i tego Ci z całego serca życzę :* i trzymam mocno kciuki by wszystyko było szybko, dobrze i sprawnie :*
No a my: Krystynka Ewka Monika i ja... CZEKAMY DALEJ ktoś jeszcze został o kim nie wiem? Bo Rufka zniknęła kilka dni temu to pewni już urodziła...