• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie i ich malenstwa 2009

Fresh83 Nie, trafiłyśmy po bezdechu i badali mi tam córę przez przeszło dwa tygodnie. Sprawdzili wszystko, bo tydzień wcześniej wyszłyśmy od nich z obserwacji po niemiłym incydencie z tlenkiem węgla. Nie znaleźli nic niepokojącego, poza nieprawidłowym eeg, które nie wskazuje na nic konkretnego. Więc mamy kontrolować się u neurologa. A zakażenie układu moczowego złapała już na miejscu, to i wyleczyć zdążyli przed wypisem. No i jak w powiedzeniu: chcesz mieć chore dziecko, to idź do szpitala. Po wyleczeniu tego wyniosła infekcję dróg oddechowych ;/ W sumie po zastanowieniu zrzucam kupkę na za dużą ilość chemii jaką mała dostaje od miesiąca i czekam co dalej...
Honda moja córa jest wyłącznie na piersi, tyle że ja dziś kaszkę zjadłam truskawkową, ale to taka niemowlęca kaszka, więc chyba nie powinna uczulić przedostając się do mleka??
 
reklama
no nie powinna uczulic,ale jednak cos w twojej diecie nie przypasowalo dziecku.pamietaj by nie jesc kwasnej kapusty,ogorkow,orzechow, pomidorow, soi, za duzo nabialu tez szkodzi,oczywiscie alkohol i papierosy odpadaja,nie uzywaj wielu przypraw zwlaszcza tych ostrych... to chyba tyle.moze poprostu cos zjadlas i nie bylas swiadoma ze to tam jest.karmiac piersia to my MAMY Jestesmy odpowiedzialne za zdrowie dziecka i jego kupki:-)
ale chyba nie masz co sie martwic
 
witamy nowa mamusie:-)
ja nigdzie nie wiczytalam ze nie powinno sie jesc pomidorow i praktycznie od urodzenia malej jem ( nawet w szpitalu na sniadanie dawali nam pomidory)i nic sie nie dzieje.
 
No i na wieczór pobolał jeszcze brzuszek, więc na 100% coś nie tak zjadłam. Ale z dzisiejszego w grę wchodzi tylko ta kaszka, albo kabanosy... ehh. Od kiedy uspokoiła nam się sytuacja z kolkami, to zaczęłam sobie powolutku na coraz więcej pozawalać. Nadal pilnuję diety, ale czas już powprowadzać coś więcej. Niech tylko wyrośnie mi pociecha z cycusia, to sobie za wszystkie czasy odbiję!!

Madziaas witamy :)))
 
Ja też jadłam pomidory, ogórki zielone. W sumie wszystko oprócz wzdymających.:-) Grochu to do tej pory nie tknęłam. A sorry na Wigilię:-D. Mała tylko kilka kupek zrobiła i ok
 
Szczęściara. Właśnie tak to jest, że jedno maleństwo strawi bez problemu wszystko, a inne po byle czym boli brzuszek. Ja urodziłam się w maju, a na swoją pierwszą wigilię próbowałam bigosu i nic mi po nim nie było. Jakbym skosztowała kapusty karmiąc Marikę, to rozerwałoby chyba jej brzusio na pół.
 
Faktycznie mam szczęście:-), mam zdrowe i silne dziecko, bardzo pogodne i radosne:-D:-D:-D. Na palcach można liczyć, kiedy była marudna. Nawet kiedy musieliśmy czekać na lotnisku ponad 4 godziny:wściekła/y: na opóźniony samolot
 
reklama
witamy nowa mamusie:-)
ja nigdzie nie wiczytalam ze nie powinno sie jesc pomidorow i praktycznie od urodzenia malej jem ( nawet w szpitalu na sniadanie dawali nam pomidory)i nic sie nie dzieje.
U nas w szpitalu tez dostalam pare godz po urodzeniu Milana zupe pomidorowa:szok: i spoko nic sie nie dzialo a i pomidory tez dawali na sniedanie:confused: a najbardziej co mnie zdziwilo to na drugi dzien byl...... bigos:szok::baffled: ale ja nie zjadlam:no: teraz jem juz wszytsko oprocz wlasnie grochow, kapust, grzybow no i uzywki na bok:tak: kawa inka, ktora nic mi nie daje, ale dla zasady ja pije;-)Karmiace mamy ciezko maja na poczatku:tak: ale czego sie nie robi dla swoich maluszkow;-)najwazniejsze to przetrzymac te pare miesiecy i pozniej juz z gorki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry