Hej Agapasku
Hej Madziu
Dobra teraz już lecę do mamy. Buziaki dla Was dziewczynki i dla Kacperka oczywiście :*
Odezwę się wieczorkiem...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Hej Agapasku
bo jest ograniczenie do 4 obrazkow i 4 linijek jakos takos i dlatego nei da sie zaduzo dodac do sygnatury, drzewko sliczne bede odwiedzac codziennieDziękuję Ren już posadziłam ale nie wiem dlaczego nie mam już miejsca na inne suwaczki. Muszę pokombinować. Zaraz podleję wasze drzewka
ALe dobrze ze udalo Ci sie do niej trafic i w koncu jakas konkretna lekarka teraz napewno bedzie dobrze i bedziecie meic swoje ukochane malenstwoWiecie dziewczyny udało mi się dostać do tej pani gin co mnie ostatnio przyjmowała po poronieniu na oddział i bardzo ciekawych rzeczy się dowiedziała, których niestety nikt mi do tej pory nie powiedział.
super ze prace zaliczeniowa ukonczylasHej kochane,
ja także spełniłam obowiązek i podlałam już drzewka. Właśnie skończyłam pisać pracę zaliczeniową i lecę do mamusi
Pozdrowionka dla Was dziewczynki, zajrzę później...


Ren jeśli mogę spytać to wiadomo już co było u Ciebie przyczyną tej tragedii?
Ta lekarka głupia była;/neistety kompletnei nic nei wiemy w tym temaciegin ktora mnei prowadzila dala tylko skeirowanie do szpitala i stwierdzila ze mamy sie nei martwic ze to nei znaczy ze nam sie nie uda i tyle :/
w szpitalu powiedzieli ze za pozno, teraz nei znajada przyczyny bo zarodek byl dlugo juz martwyi jakby nie chcieli oceniac tej gin co mnie prowadzila tylko byli w szoku ze pozno usg mialam
jutro ide to moze sie czegos dowiem ale napewno nie tego jaka byla przyczyna
dziekujeTa lekarka głupia była;/
Fajnie,że teraz będziesz miała dobrą opieke
A lubisz takie?Na pewno będzie teraz dobrze. Ważne żeby trafić na dobrego lekarza, co stwierdzam po swoim przypadku wcale nie jest proste.
Madziu ja pewnie bym kupiła od Ciebie tą książkę, ale niestety nie mam teraz kaski.