• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

reklama
Na pewno będzie teraz dobrze. Ważne żeby trafić na dobrego lekarza, co stwierdzam po swoim przypadku wcale nie jest proste.:no:

No wlasnei czytalam i teraz ciezko znalesc dobrego lekarza, ja mam nadzieje ze ta lekarka do kotrej bede chodzi okaze sie swietna, bede co prawda chodzic prywatnie ale sie oplaci, to pani ordynator ze szpitala :)
Zycze Ci aby i Twoja lekarka okazala sie super i nie wodzila na manowce:)
 
No niestety Madziu nie mam kaski.
Dziewczyny czy wiecie może czy jest na forum wątek o tyłozgięciu macicy? Dla mnie to nowy temat a jak zaczęłam czytać na necie to znalazłam kawałek, który się tyczy moich dolegliwości:
Najczęściej nie daje ono żadnych dolegliwości, jednakże tyłozgięcie dużego stopnia może zwiększać ryzyko poronienia, gdyż może być przyczyną zastoju żylnego, jak również zmian w układzie włośniczek doprowadzając do niedostatecznego rozwoju doczesnej i trudności w implantacji zarodka. W przypadku tyłozgięcia częściej spotyka się niepłodność oraz poronienia nawykowe.W przypadku tyłozgiętej macicy znacznie częściej pojawiają się bolesne miesiączki, bolesność podczas współżycia płciowego, jak również przewlekły ból w miednicy małej. Najczęściej powyżej opisane dolegliwości oraz niepłodność czy problemy w donoszeniu ciąży są wynikiem czynników i chorób współistniejących z tyłozgięciem jak np. zrosty czy endometrioza, a nie samego tyłozgięcia.
Dlatego też muszę zrobić to badanie HGS i dowiedzieć się czy mam drożne jajowody i czy nie mam zrostów. No i chciałam poczytać czy ktoś ma jeszcze takie tyłozgiecie.
 
No niestety Madziu nie mam kaski.
Dziewczyny czy wiecie może czy jest na forum wątek o tyłozgięciu macicy? Dla mnie to nowy temat a jak zaczęłam czytać na necie to znalazłam kawałek, który się tyczy moich dolegliwości:
Najczęściej nie daje ono żadnych dolegliwości, jednakże tyłozgięcie dużego stopnia może zwiększać ryzyko poronienia, gdyż może być przyczyną zastoju żylnego, jak również zmian w układzie włośniczek doprowadzając do niedostatecznego rozwoju doczesnej i trudności w implantacji zarodka. W przypadku tyłozgięcia częściej spotyka się niepłodność oraz poronienia nawykowe.W przypadku tyłozgiętej macicy znacznie częściej pojawiają się bolesne miesiączki, bolesność podczas współżycia płciowego, jak również przewlekły ból w miednicy małej. Najczęściej powyżej opisane dolegliwości oraz niepłodność czy problemy w donoszeniu ciąży są wynikiem czynników i chorób współistniejących z tyłozgięciem jak np. zrosty czy endometrioza, a nie samego tyłozgięcia.
Dlatego też muszę zrobić to badanie HGS i dowiedzieć się czy mam drożne jajowody i czy nie mam zrostów. No i chciałam poczytać czy ktoś ma jeszcze takie tyłozgiecie.
nei wiem czy jest taki watek ale napewno jest na forum ktos z podobna diagnoza, moze jesli nei znajdziesz zaloz taki, a napewno ktos Ci udzieli informacji i podzieli sie swoimi przejsciami
mi ta poprzednia gin sugerowala ze ma tylozgiecie ale chyba nei maial racji bo w szpitalu nic nei mowili
 
No niestety Madziu nie mam kaski.
Dziewczyny czy wiecie może czy jest na forum wątek o tyłozgięciu macicy? Dla mnie to nowy temat a jak zaczęłam czytać na necie to znalazłam kawałek, który się tyczy moich dolegliwości:
Najczęściej nie daje ono żadnych dolegliwości, jednakże tyłozgięcie dużego stopnia może zwiększać ryzyko poronienia, gdyż może być przyczyną zastoju żylnego, jak również zmian w układzie włośniczek doprowadzając do niedostatecznego rozwoju doczesnej i trudności w implantacji zarodka. W przypadku tyłozgięcia częściej spotyka się niepłodność oraz poronienia nawykowe.W przypadku tyłozgiętej macicy znacznie częściej pojawiają się bolesne miesiączki, bolesność podczas współżycia płciowego, jak również przewlekły ból w miednicy małej. Najczęściej powyżej opisane dolegliwości oraz niepłodność czy problemy w donoszeniu ciąży są wynikiem czynników i chorób współistniejących z tyłozgięciem jak np. zrosty czy endometrioza, a nie samego tyłozgięcia.
Dlatego też muszę zrobić to badanie HGS i dowiedzieć się czy mam drożne jajowody i czy nie mam zrostów. No i chciałam poczytać czy ktoś ma jeszcze takie tyłozgiecie.
Właśnie próbuje Ci znaleźć na forum,ale teraz dziwnie tu jakoś;/
Ktoś kupił książke:))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry