• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

reklama
kilolek gratulacje!!!!!!

coraz więcej dwóch kreseczek ;-)
super :-)

co do fryzjera, to ja również dziś byłam, ale na konsultacji ;-)
od czerwca nie farbuję włosów i mam mega odrosty, ukrywam je spinając włosy do góry ;-)
ale teraz mam jakiegoś fizia na punkcie loków i chce sobie zrobić trwałą ;-)
musze zaczekać do czerwca, przyjść tak ok 2 razy w marcu i kwietniu podciąć włosy i w czerwcu będziemy robić trwała :-)
hurrrrra :-)
 
Uważaj z tą trwałą, bo z tego co słyszałam, to trwała strasznie niszczy włosy (tak twierdzi moja fryzjerka, a w sprawach związanych z włosami w 100% jej ufam)...
 
wikulaa wiem, że niszczy, ale może jak zaaplikuje włoskom tony odżywek itp, to będą w lepszej formie ;-)
poza tym do czerwca jeszcze sporo czasu i kto wie czy zdania nie zmienię ;-)
 
GRATULUJĘ i życzę wszystkiego dobrego!!!
Przeczuwałas to, że tym razem się udała???
pewna byłam!! Chociaż się stopowałam i starałam myślec realnie. Wczoraj jak byłam na aerobicu to nawet wolniej ćwiczyłam żeby fasolce nie zaszkodzić i kiedyś Wam juz pisałam że parę razy się przejęzyczyłam tak, że wychodziło, że jestem w ciązy :sorry2:

wikulaa wiem, że niszczy, ale może jak zaaplikuje włoskom tony odżywek itp, to będą w lepszej formie ;-)
poza tym do czerwca jeszcze sporo czasu i kto wie czy zdania nie zmienię ;-)
oj ja odradzam Ci bardzo. Miałam kilka razy i potem musiałam cała trwałą ściąć. Najgorzej jest z odrostami, bo nie zrobisz trwalej na same odrosty - wygląda to tak że od nasady masz proste włosy a dalej dopiero zaczynają Ci się kręcić. Jedyne wyjście to albo wtedy już prostować albo zrobić drugą trwała. Ale wtedy o ile odrosty będą wyglądać ładnie to reszta po zrobieniu trwałej na trwała będzie wyglądała jak mocno zużyty mop.
 
pewna byłam!! Chociaż się stopowałam i starałam myślec realnie. Wczoraj jak byłam na aerobicu to nawet wolniej ćwiczyłam żeby fasolce nie zaszkodzić i kiedyś Wam juz pisałam że parę razy się przejęzyczyłam tak, że wychodziło, że jestem w ciązy :sorry2:quote]
O te przeczucia pytam, bo sama mam takie wrażenie w sumie trudne do opisania, jakby się ze mną działo coś innego niż zawsze, ale też sam nie do konca dopuszczam tą myśl do siebie, nie chce zapeszać, jeszcze 10 dni i sie dowiem, a to przecież szybko zleci:-):szok:
 
dzięki dziewczyny:-)
pewna byłam!! Chociaż się stopowałam i starałam myślec realnie. Wczoraj jak byłam na aerobicu to nawet wolniej ćwiczyłam żeby fasolce nie zaszkodzić i kiedyś Wam juz pisałam że parę razy się przejęzyczyłam tak, że wychodziło, że jestem w ciązy :sorry2:quote]
O te przeczucia pytam, bo sama mam takie wrażenie w sumie trudne do opisania, jakby się ze mną działo coś innego niż zawsze, ale też sam nie do konca dopuszczam tą myśl do siebie, nie chce zapeszać, jeszcze 10 dni i sie dowiem, a to przecież szybko zleci:-):szok:
jak byłam w pierwszej ciązy i jeszcze o tym nie wiedziałam to była w sklepie z rajstopami i skarpetami itp zrobiłam zakupy dla siebie i zauważyłam takie maciupeńkie skarpeteczki niebieski i zanim sie zorientowałam to je kupiłam. Potem wyszłam ze sklepu i się zastanawiałam co mi strzeliło do głowy. A tydzień później dowiedziałam się, że jestem w ciąży.
 
reklama
Cześć Dziewczyny,

Ja tylko na chwilkę, wieczorkiem zajrzę na dłużej.

kilolek - GRATULACJE (kolejne czary-mary) :-)

kilolek, iza30 i camelia - prośba do Was, napiszcie ile się strałyście itp., no i czy miałyście jakieś objawy - wiem że wiele dziewczyn chętnie poczyta :-)
t nasz drugi cykl staranek i szliśmy na żywioł. Żadnych testów owu, ani nadmiernego wyliczania. Przytulaliśmy się co 1-2 dni, jak mieliśmy ochotę, a jak nie mieliśmy to nie. Z objawów to trochę mi piersi spuchły. Ale u mnie o jeszcze bardzo wcześnie, bo dopiero dziś lub jutro miałam dostać @ więc specjalnie chyba nie ma co sie objawów dopatrywać. Chociaż od połowy cyklu miałam potworną zgagę, częstsze migreny i nudności ale nie jestem pewna czy to obawy czy coś innego mi się przyplątało. A i mam wręcz potworną chęć na tatara, ciągle! Dzisiaj też pochłonęłam pól kilo :zawstydzona/y: ale koniec z tym! nie wolno!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry