reklama

Mamusie w 2012

A kto nie jest:-) ja bym sporo o sobie mogła napisać, ale mam dzisiaj dobrą wymówkę:-D
maron - niesamowite! Ja też kiedyś skończyłam filologię polską:-)Ale specjalność zupełnie inna. Również uciekłam od nauczania:-)
livastrid - to jak rozumiem Tobie tez dobrze się ta data kojarzy:-)
 
reklama
Zupełnie w inną stronę:-) Miałam właściwie tylko specjalizację, filmoznawczo-teatralogiczną ( taka długa,wdźięczna nazwa :-)). Studiowałam w Opolu. Uprawnienia pedagogiczne robiłam tak do przygody. Jakby kiedyś coś. Ale mnie jakoś odrzuca...
 
oooo, ja musialam robic fakultety z wspolczesnej sztuki filmowej i wiedzy o teatrze :-pja studiuje w Krk. Mnie babcia namawia na uprawnienia pedagogiczne ale mnie tez jakos lekko odrzuca :-p ale masz racje, zawsze moze sie przydac :-)
 
Mnie właśnie też namawiała rodzinka. I uległam. Pomyślałam sobie, a nuż kiedys się przyda. A jak się i tak ma zawalony prawie cały tydzień, to 2, 3 zajęcia dodatkowo to już nie jest taka duża różnica. Pożyjemy, zobaczymy jak będzie dalej. Póki co cieszę się, że nie jestem nauczycielką. Mój brat jest i naprawdę czasem jest mi go żal:-) ( też polonista, to chyba jakaś rodzinna klątwa:-D)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry