reklama

Mamuśki z West Yorkshire

Agus04 mieszkam w Wakefield :dry: troszke kawalek do Pontefractu bede miala ale chyba zdaze :-D
Dzisiaj w nocy myslalam ze to juz, zaskoczyl mnie ostry bol plecow w lewej stronie, najpierw myslalam ze to moj maluszek uciska mnie na nerwa ale bol sie nasilal i byl nie do zniesienia. Na szczescie po ok 10min nagle przeszlo :happy2: No ale strachu sie najadlam :szok:
 
reklama
witam dziewczyny

ja tez bym chciała znowu zaciązyc ale narazie nie ma takiej opcji

czy w tym kraju bedzie jeszcze słonecznie?
kolejny dzien na chacie, nuuuuudy
 
Mi się nie udała akcja rower, bo Olek absolutnie nie chciał dziś na nim jechać, więc najpierw poszliśmy na stację, a potem na plac zabaw, gdzi eumorusany cały błotem zwołał, że chce mniam, więc poszliśmy na obiad, ale zimno jest :szok::rofl2::-(
 
adas13 fajnie bo znam te okolice, do Wakefield jezdze do Collegu a do Pontefract na zakupy, bo u mnie na wiosce tylko Morison i Sandsbury. Widze ze juz na koncówce ciazy jestes to faktycznie w kazdej chwili mozecie sie rozdwoic:-), ja przed porodem tez tak mialam ze myslalam ze to juz a to tylko falszywy alarm, za to jak przyszlo co do czego i naprawde zaczelam rodzic to bylam bardzo zaskoczona:zawstydzona/y:, trzymam kciuki oby wszystko poszlo gladko:tak:;-)

Brydka widze ze sie nie poddajecie i na rowerku jeszcze jezdzicie, nasz tez jeszcze stoi i czeka na sloneczko, bo chyba kiedys bedzie:confused:

Jolek mi tez sie marzy brzuszek :happy:
 
Wiesz co Sylwia, pomysł o rowerku padł, bo nie chciał mi go puścić za nic. Więc uznałam, że dobra, idę na kompromis, w ostatecznej wersji przy drzwiach spojrzał na mnie wilkiem i uznał, że on nie chce. Więc go zostawiliśmy i poszliśmy sobie od tak, po prostu i dobrze. Plac był dla Nas, a on się wyszalał :-D
 
Jola kochanie, nic się nie łam, spotkamy się :tak::-) Trzeba Gruszkę szybko do nas ściągnąć, ale koniecznie ze pizzą ze swojego biznesu ;*
 
Dzien Dobry mamuski:-) Jak tam wczoraj puszczanie fajerwerków. My dalismy czadu do pózna a dzisiaj mielismy baaaaardzo ciezkie wstawianie, ale dzieci przynajmniej byly zachwycone:tak:;-). Szkoda tylko ze tak zimno bylo:-(. Czas na kawke;-)
 
czesc
U nas tez ciezka noc z tymi fajerwerkami:wściekła/y:.Szymek zasnol o 19 obudzil sie po 20 i buszowal do 23,30. wssz\ystko przez te fajerwerki. Ale to jeszcze nic bo w nocy dal niezy koncert , zabki ida wiec bidulka bola dzionselka
 
reklama
Niunka to faktycznie mieliscie ciezka noc, zabki czasem tak daja popalic i najgorsze, ze nie mozna pomóc :-(, pewnie jak usneliscie to budzili Was fajerwerkami :no::no:, wspólczucia, oby nastepna nocka byla spokojniejsza:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry