e_v witamy

zazdroszczę Ci, że już masz małą

no i czekamy koniecznie na zdjęcia kruszynki
martini - ja fundusze mam na co dzień w domu, mój mąż się tym zajmuje
anias oby wszystko z Nadusią było dobrze, niech szybko wraca do zdrowia, a Bartuś pewnie mega podniecony co?
Vii, Katoryba - walczcie dzielnie, remonty się kiedyś kończą i potem nawet je się z uśmiechem wspomina. Pamiętam jak my rok temu robiliśmy nasze mieszkanie to mój tato nas pocieszał, że w jakiś tam artykule przeczytał, że remonty i budowa domu są jednym z głównych powodów rozwodów
A my wczoraj po wizycie

usłyszeliśmy, że jesteśmy wzorowymi pacjentami. Niunia już główką w dół, skurczy brak, szyjka twarda, łożysko ok, wód też dużo. No i całe szczęście mała przystopowała trochę z wagą

ma teraz 2250 i powinna dobić do 3300, czyli jak to określił gin - dopasowuje się do mojej fizjologii i będzie drobna jak mamusia

Tylko Misiek przerażony, że takie maleństwo na ręce dostanie
