Beti - w Józefie (bo tam chrzcicie tak?) w ogóle nie mieliśmy nauk. Szatkę i świecę kupowali chrzestni ale z tym różnie bya - musicie się dogadać. Szatkę kładzie chrzestna na dziecko - nie ubiera się jej.
Mysza - to teraz będzie też nasza parafia... mówisz, że proboszcz czepialski? A Wy kiedy chrzcicie?
szczesliwa - klucz chętnie dorobimy tylko nie mamy skąd wziąć wzoru. Przyjeżdża elektryk, robi swoje i z nim odjeżdża. Ale może da się to jakoś załatwić
Madzioszka - a może Betka Cię zaskoczy i będzie mega grzeczna na szczepieniu? to co miała wystękać jutro wystękała dziś na zapas
emri - a na bazie czego robiłaś ten kisiel? soku dziecięcego? jakie owoce jeszcze dawałaś? ze słoiczka czy sama robiłaś? Myślałam żeby Bolowi zapodać cyca tak jak Ty ale jakoś nie chcę go rozbudzać żeby się nie rozbudził do końca... pamiętam, że kiedyś już tak próbowałam i tak się budził później i to nic nie dawało. No chyba, że teraz wydoroślał ;P a na BB piszę jak mały śpi albo akurat jem. Lajtowo nie mam czasu siedzieć :/
zawalka - też nie kumam tego nosidła? Po grzyba Ci to? ja wystawiałam małego w gondoli bezpośrednio na podłogę balkonu.
Jutro babcia zostaje pół dnia z obydwoma wnukami, częściowo z dziadkiem, także uda się może coś porobić. Chociaż będzie trochę jeżdżenia też, bo i stół odebrać i kafelki zamówione. Mam plan pomalować jutro pokój Bola i przedpokój. Zobaczymy jak to wyjdzie. Dzisiaj trochę z górki: łazienka nie wygląda tak źle (stare płytki z nowymi) jak są już 3 odcienie położone, umowa na meble podpisana, utargowałam moim zdaniem bardzo dobrze i jeszcze wydębiłam oświetlenie na pilota gratis

i elektryka też naprawiona

ale ale... wanna pacnięta farbą wygląda beznadziejnie :/
Bolcio jest kochany, że te wszystkie zawirowania dzielnie znosi. Spacery i drzemki w różnych porach, brak rodziców popołudniami. Obraca się już na każdą stronę i na brzuch i plecy w sek. Nie mogę go nawet zostawić w łóżeczku ze śpiewającą i chodzącą biedronką bo jak przyszłam po chwili to zaślepka blokująca kółko na którym biedrona jeździ leżało obok a jezor Bolo wpychł w to ruszające się kółeczko :| no i potem próbował odgryźć jej migające czułki. Coraz bardziej kumaty ten mój najśliczniejszy
Dobranoc babki
