nie wiem, może coś w tym jest, moi dziś akurat słodkiego nie dostali, tylko chrupki cheetosy, i jakoś grzeczni byli, ładnie spać poszli, ale nie spali w dzień, synek często sobie w dzień pośpi, bo potem popołudniu jest mniej marudny, ale za to długo wieczorem wojuje. Myślę, że trochę z moim mężem im za dużo pozwoliliśmy, no i oni potem robili, co chcieli... a teraz jest tak, że mówimy, co i jak, o co ich prosimy, i nie ma dyskusji, że może być inaczej, no i wtedy oni wiedza, że nie ma "zmiłuj się" i idą bez gadania

, no i do tego chyba mam owulkę, ale szkoda, że nie mogę z tego skorzystać...
Ale jak to wyjdzie... 
A teraz muszę ją wyciągnąć na spacer przymusowy, bo nam się Nutramigen kończy, czego ja wcześniej głupia nie zauważyłam... 
Mary - oświeciłaś mnie, dzięki !!!!!!!!!!!!!!!! :-) Ja muszę zdrowie sobie podreperować i miałam brać leki przez 3 lata, ale w tym roku to będą już 2 lata, jak je biorę (we wrześniu), więc w sumie możemy zaczynać staranka od września, lub nawet od wakacji 2013r. (najwyżej sobie skrócę dawki). Zaraz sobie zmieniam suwaczek...