reklama

Mamy 2014

Jeju, babeczki... Co za okropny dzie u mnie! :baffled: Wybaczcie smęcenie, ale nie ogarniam!... :sad: Mało, że nam wszystkim smutno z powodu śmierci w rodzinie, oka nie zmrużyliśmy z moim M., to jeszcze moja córunia znów się męczy z brzuszkiem... Nic nie pospała w dzień, a ja umieram dosłownie, aż się płakać chce...
W piątek pediatra - chyba oszaleję, jak nic nie poradzi!!!
 
reklama
Mary- smęć ile chcesz od tego tu jesteśmy żeby się też wspierać, strasznie mi przykro z powodu Waszej sytuacji, pozostaje liczyć ,że lekarz coś pomoże , trzymaj się kobieto.
Mnie dziś naszli jehowi i im dałam delikatnie do zrozumienia ,że sobie ich nie życzę , to mi nr tel zostawili żebym zadzwoniła jak zmienię zdanie :crazy:jak ja nie lubię jak mi ktoś chce swoją wiarę na siłę wciskać.
 
Hej wszystkim!

Miłego dnia Wam życzę!
Dziś mój M. pracuje w domku! :happy2::happy2::happy2::happy2: Mia spała od 23 do 9 z 1 przerwą na jedzonko! :-):-):-)

Dziękuję Wam za miłe słowa i zrozumienie!
:tak:
 
Jord- to ich załatwił ten Twój M:-D
Mary - witaj również życzę Wam miłego dnia
ja byłam w szpitalu u teściowej bo jest tam na badaniach zabrałam jej kurtkę i buty do domu bo nie chciała oddawać do depozytu chorych, a teraz doczytam i biorę się za obiadek.
 
Jord- z tego co wiem to podejrzewają u niej zapchane żyły trochę się zmartwiłam ,a i jeszcze podobno lekarz powiedział ,że możliwe ,że grozi jej zawał tak przynajmniej twierdzi teściowa.
To musiałaś być totalnie zmęczona żeby nie zareagować.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry