hej dziewczyny....jestem choć ledwo żywa bo do szpiku kości leniwa.....ale sie zrymowało....musze zrobić coś do jedzenia jakiś obad? ziemiaki z klopsikami gotowanymi i sosik pomidorowy? to tak pod córę ale ja już się przyzwyczaiłam....
tyle roboty a mnie trzyma ten leń i ham puścićnie chce....dziecko mnie o 6 z łóżka zwlekło....teraz śpi a ja powinnam coś robić a mnie sie nie chce i jeszcze w piecu napalić bo zima w końcu zawitała i później na sanki sie wybieramy poszusować od płota do płota bo na szosie raczej nie poszalejemy
Jordzik a może bunny tu zaciągnąć co? bo nam zostanie na wrześniówkach i tyle ja widział....niech nam dodaje motywacji jako przyszła mama co nie?